MSZ może oddać Order Orła Białego
Za trzy tygodnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych pokaże Order Orła Białego kupiony na aukcji internetowej. Jednak zanim to nastąpi, zabytek zbadają eksperci. Według części kolekcjonerów i specjalistów numizmatycznych, order przedstawiany jako XVIII-wieczny może być falsyfikatem - pisze DZIENNIK.
- Sikorski pije kawę za 8 tysięcy złotych
- Ksiądz z Olkusza fałszował pieniądze
- Fałszerze podrabiają nawet... ferrari
- Fałszerz lojalki Kaczyńskiego nie będzie ukarany
- MSZ kupił w internecie order z brylantami
- Sikorski przepłacił za nieoryginalny order
- Prezydencki order dla heavymetalowców
- Sikorski kupił fałszywy order?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najwyższe polskie odznaczenie MSZ znalazło na portalu aukcyjnym eBay i kupiło za 7 tys. dol. od anonimowego kolekcjonera z Kanady. Właściciel w zamieszczonym ogłoszeniu twierdził, że w przeszłości order ufundowany przez Augusta II Mocnego należał do Ignacego Jana Paderewskiego i znajdował się w osobistych zbiorach tego polityka, jednego z ojców niepodległości Polski.
GRZEGORZ RZECZKOWSKI: Kiedy dowiedział się pan o możliwości zakupu Orderu Orła Białego na aukcji internetowej?
WOJCIECH KOWALSKI*: W zeszłym tygodniu, dokładnie nie pamiętam, kiedy to było. Na pewno w dzień lub w przeddzień aukcji. Ja i kilka innych osób w MSZ otrzymaliśmy informację od
pracowników naszej ambasady w Waszyngtonie, że jest możliwość zakupu pochodzącego z XVIII w. Orderu Orła Białego. Doszliśmy do wniosku, że warto skorzystać z tej okazji. Musieliśmy
działać szybko, bo aukcja zbliżała się do końca. Po krótkiej burzy mózgów zdecydowaliśmy się przedstawić ofertę.
Aukcja odbywała w nocy, rano przyszedł do ministerstwa e-mail z informacją, że nasza oferta została przyjęta.
Jak sprawdziliście, że nie jest to falsyfikat?
Jeden z polskich dyplomatów obejrzał dokumenty będące w posiadaniu osoby, która sprzedawała order. Potwierdzają one, że został on ofiarowany Ignacemu Janowi Paderewskiemu. Przez kogo nie
wiemy. Dodatkowo zdjęcia orderu pokazałem ekspertom, z którymi współpracuję przy tego typu sprawach. Stwierdzili oni, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, iż rzeczywiście order ten
pochodzi z XVIII w. Powtarzam, musieliśmy działać szybko. Być może inni urzędnicy nie podjęliby takiej decyzji z obawy przed oskarżeniami, z którymi my musimy się obecnie mierzyć. Ale
choć zdawaliśmy sobie sprawę z ryzyka, zdecydowaliśmy się kupić odznaczenie, bo uznaliśmy, że taka okazja może się nie powtórzyć.
Z jakimi ekspertami pan się konsultował?
Wolałbym nie wymieniać ich nazwisk.
Jeden z ekspertów Muzeum Narodowego w Krakowie w rozmowie ze mną przyznał, że już miesiąc temu sprawdzał ten order. Twierdzi, że sposób jego wykonania budzi wątpliwości. Według
niego to XIX- lub XX-wieczna replika.
Niestety, nie miałem czasu na to, by prosić o konsultacje wszystkich ekspertów w Polsce. Proszę jednak pamiętać, że nie ma jednego wzoru dla orderów nadawanych w czasach saskich. Niektórzy,
którym przyznano order, musieli zamówić go we własnym zakresie. I to od nich zależało, czy będzie bardziej lub mniej wystawny, lepiej lub gorzej wykonany. Poza tym istniał obowiązek zwrotu
orderu po śmierci osoby, której został on przyznany. Jednak rodziny na pamiątkę zamawiały jego repliki. Mam nadzieję, że ten order rzeczywiście jest XVIII-wieczny, ale nic się nie stanie,
jeśli się okaże, że to jedna z takich replik, nawet XIX-wiecznych. Dla mnie byłoby przykre, gdyby okazało się, że to falsyfikat wykonany 10, 20 lat temu.
Jednak są nawet wątpliwości, czy order rzeczywiście należał do Paderewskiego.
Powtarzam, dokumenty, które oglądał pracownik ambasady, potwierdzają ten fakt. Resztę wyjaśnią ekspertyzy.
Kiedy zostaną przeprowadzone?
Gdy order przyjedzie do Polski. Nastąpi to za jakieś dwa tygodnie.
Co się staniem, jeśli okaże się, że to falsyfikat? Zostanie zwrócony?
Transakcja jest w zupełności odwracalna. Jeśli okaże się, że zostaliśmy wprowadzeni w błąd, pieniądze zwróci ubezpieczyciel.
Kto podjął decyzję o sfinalizowaniu transakcji?
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Dlaczego ministerstwo zdecydowało się na zakup orderu?
Myślimy o zorganizowaniu muzeum dyplomacji, co byłoby nawiązaniem do przedwojennej tradycji. Order Orła Białego należący w przeszłości do Paderewskiego, który przecież pełnił między
innymi funkcję ministra spraw zagranicznych, byłby jednym z elementów ekspozycji.
*prof. Wojciech Kowalski odpowiada w MSZ za odzyskiwanie za granicą polskich zabytków






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!