Simon Mol jest wolny, ale umiera w szpitalu
Kameruńczyk, który celowo zarażał Polki wirusem HIV, nie jest już w areszcie. Trafił do szpitala zakaźnego, leży w odizolowanym miejscu. Jak podaje radio RMF, Simon Mol nie może się samodzielnie poruszać, ma niewydolność wielonarządową, jest praktycznie nieprzytomny i nie ma z nim żadnego kontaktu.
- Mol jednak odpowie za zarażanie Polek HIV
- Giertych żąda dożywocia dla Simona Mola
- Niechlujny akt oskarżenia za zarażanie kobiet HIV
- Stanął przed sądem za zarażanie Polek HIV
- Simon Mol jest chory. Uniknie procesu?
- Gej celowo zarażał wirusem HIV
- Wirus HIV wziął Polki na cel
- Za leczenie Simona Mola zapłacą podatnicy
- Simon Mol nie żyje
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wyobrażam sobie, że idę ulicą i nagle widzę Simona Mola. Nie wiem, jak bym się zachowała" - mówiła niedawno jedna z zakażonych przez Kameruńczyka Polek.
Dziewczyna, z którą rozmawiała "Rzeczpospolita", jest jedną z 11 kobiet, które zdecydowały się zeznawać przeciwko niemu. Kameruńczykowi grozi 10 lat za kratkami. W trakcie tajnego procesu siedział w areszcie od stycznia zeszłego roku.
>>>Mol zarażał HIV i kłamał o swojej przeszłości
Dziś jednak trafił do szpitala. Jak podaje RMF, Mol nie ma żadnej ochrony, co oznacza, że jest praktycznie wolny. Ale, jak mówi rzeczniczka służby więziennej Luiza Sałapa, jest umierający. "Mol umiera z godziny na godzinę. Nie wiem, czy przeżyje do jutra, czy może jeszcze jego organizm zawalczy i pożyje kilka dni" - powiedziała.
Mol od 18 sierpnia przebywał w szpitalu więziennym, od kilkunastu dni leżał pod kroplówką - informuje RMF. Dlatego lekarz prowadzący postanowił, że trzeba go przewieźć do szpitala specjalistycznego, bo placówka więzienna nie jest w stanie zapewnić mu już opieki - podaje radio.
W lipcu rozpoczął się proces Simona Mola. Oprócz zarażenia, Mol ma odpowiadać za nielegalne posiadanie białej broni. Ale to nie koniec. Czeka go jeszcze kolejny proces, gdy z zagranicy wrócą dwie inne zarażone przez niego kobiety. Sędziowie zdecydowali, że te przypadki trzeba rozpatrzyć oddzielnie.
Twierdził, że się badał
Simon Mol twierdzi, że nie wiedział o swojej chorobie. Tłumaczy, że robił badania, które nic nie wykazały. Policja ustaliła jednak, że alarmowały go kochanki, gdy okazywało się, że mają HIV.
Podający się za uchodźcę politycznego, poetę i dziennikarza Kameruńczyk dalej jednak uwodził studentki i młode kobiety, nie przejmując się faktem, że zaraża je śmiercionośnym wirusem. Jak opowiadały jego ofiary, żądał od nich seksu bez zabezpieczenia i oskarżał o rasizm, gdy prosiły o użycie prezerwatywy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!