Arnold C. utknął w swym golfie na skrzyżowaniu ulic Oleskiej i Nysy Łużyckiej w Opolu. "Anonimowa osoba powiadomiła nas, że ulicą jedzie samochód, którego kierowca prawie śpi" - mówi Maciej Milewski z komendy wojewódzkiej policji w Opolu.

Policjanci zatrzymali auto. Kierowca był tak pijany, że nie był w stanie wstać z fotela, a kiedy zaczął dmuchać w alkomat, zabrakło na nim skali. Ponieważ mężczyzna zaczął też mdleć, policjanci musieli wezwać karetkę pogotowia. Lekarz skierował go prosto na odtrucie na oddział detoksykacyjny.Za jazdę po pijanemu Arnoldowi C. grozi do 2 lat więzienia.