Był tak pijany, że w alkomacie zabrakło skali
Arnold C. z Opola wypił tak dużo, że gdy zatrzymała go policja, nie był w stanie wyjść z samochodu. Dopiero badanie krwi pozwoliło dokładniej określić stopień jego upojenia – miał 4 promile alkoholu.
- Peleton pijanych w Jadowie
- Pijacki rajd nastolatki po ulicach miasta
- Zobacz brawurowy pościg policjantów
- Uciekał tico przed policjantami
- Ksiądz prowadził auto na podwójnym gazie
- Policja szykuje antyrządowe demonstracje
- Radny PiS spowodował wypadek po pijanemu
- Pijany wiózł pacjenta na dializę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Arnold C. utknął w swym golfie na skrzyżowaniu ulic Oleskiej i Nysy Łużyckiej w Opolu. "Anonimowa osoba powiadomiła nas, że ulicą jedzie samochód, którego kierowca prawie śpi" - mówi Maciej Milewski z komendy wojewódzkiej policji w Opolu.
Policjanci zatrzymali auto. Kierowca był tak pijany, że nie był w stanie wstać z fotela, a kiedy zaczął dmuchać w alkomat, zabrakło na nim skali. Ponieważ mężczyzna zaczął też mdleć, policjanci musieli wezwać karetkę pogotowia. Lekarz skierował go prosto na odtrucie na oddział detoksykacyjny.Za jazdę po pijanemu Arnoldowi C. grozi do 2 lat więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!