Emigrantom został czas do piątku
Tylko dwa dni zostały Polakom na złożenie wniosku o umorzenie zaległego podatku od pieniędzy zarobionych w latach 2002-2007 za granicą. Tymczasem warszawskie urzędy skarbowe świecą pustkami. Do tej pory wpłynęło zaledwie około tysiąca wniosków.
- Polacy też nie chcą emigrantów
- Koniec epoki PIT-u pisanego ręcznie
- Polacy będą mieli własne szkoły w Szkocji?
- Irlandczycy zamiast "Londyńczyków"
- Polacy w Irlandii stracą pracę
- Polacy uciekają z Zielonej Wyspy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Abolicja podatkowa jest szansą dla tych, którzy do tej pory nie rozliczyli się z urzędem skarbowym: utajnili swoje dochody za granicą, ewentualnie w ogóle nie złożyli PIT-a za czas pracy poza krajem. Jeśli skorzystają z abolicji - ich zaległości zostaną anulowane. Ale jeśli tego nie zrobią do piątku 6 lutego, muszą się liczyć z tym, że skarbówka upomni się o zaległe pieniądze. Trzeba będzie wówczas nie tylko zapłacić podatek, ale i odsetki karne. Ponadto dłużnicy fiskusa mogą zostać uznani za przestępców podatkowych, a wówczas grozi im dodatkowa kara - nawet więzienie.
Tymczasem nie wszyscy chcą skorzystać z możliwości jakie daje abolicja. Do tej pory do warszawskich izb skarbowych wpłynęło około tysiąca druków (w całym województwie mazowieckim 1646). Wracający z zagranicy nie ufają skarbówce. "Złożenie wniosku równa się ze złożeniem donosu na siebie. Nie zamierzam tego robić" - mówi DZIENNIKOWI 30-latka, która dwa miesiące temu wróciła po kilkuletnim pobycie z Anglii.
"Nie będę komentować tego typu opinii. Abolicja jest szansą uniknięcia opłat i o żadnym donosie nie może być tu mowy. Co więcej, osoby które płaciły podwójny podatek, teraz mogą starać się o jego zwrot. Ale one też muszą złożyć wniosek do 6 lutego" - mówi Marzanna Gondek z Urzędu Skarbowego na Ursynowie.
Niestety wypełnienie dokumentów nie jest proste dla osób, które pracowały na Wyspach, bo trzeba przeliczyć swoje dochody zgodnie z polskim rokiem podatkowym. "A w Wielkiej Brytanii rok podatkowy kończy się w kwietniu i takie rozliczenie roczne zaniosłam do polskiego urzędu" - mówi o problemach z wypełnieniem druków Izabela z Warszawy. "Okazało się, że muszę sprawdzić wszystkie swoje paski wypłat i obliczyć zarobek oraz opłacony podatek między styczniem a grudniem" - dodaje. Pamiętać też należy o przeliczaniu dochodów uzyskanych w obcej walucie na złotówki, zgodnie z kursem obowiązującym w momencie ich pobierania. Druki można złożyć osobiście lub przysłać pocztą (liczy się data stempla pocztowego). Jeżeli popełnimy błąd w PIT, można go poprawić w późniejszym terminie.
Abolicja podatkowa dotyczy wszystkich tych, którzy w latach 2002-2007 pracowali w: Armenii, Australii, Austrii, Belgii , Chile, z Danii, Egipcie, Finlandii, Gruzji, Holandii , Iranie, Islandii, Kazachstanie, Kirgistanie, Korei Południowej, Macedonii, Malezji, Mołdawii, Rosji, Stanach Zjednoczonych, Syrii, Szwecji, Tadżykistanie, Uzbekistanie i Wielkiej Brytanii.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!