Pijana i odurzona narkotykami 27-letnia warszawianka trafiła do aresztu, bo znęcała się nad swoim dziesięcioletnim synem i swoją matką. Jednak to nie babcia zawiadomiła policję o przestępstwie, ale dziecko.
Edyta K. wróciła do domu we wtorkową noc. Od razu wszczęła awanturę. Obecna w mieszkaniu jej matka jednak nie reagowała. Policję zaalarmował dopiero dziesięcioletni syn Edyty K., który pobiegł do dzielnicowego i zapłakany poprosił o pomoc. "Stwierdził, że matka znęca się nad nim psychicznie i fizycznie" - informują policjanci.
Kobieta została zatrzymana. Badania wykazały, że była pod wpływem amfetaminy, haszyszu i marihuany. O jej losie zdecyduje teraz prokurator.
Wiadomo, że nie był to pierwszy podobny wybryk w wykonaniu Edyty K. Jej matka wielokrotnie interweniowała na policji w sprawie awantur, które kobieta urządzała swym bliskim.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|