"Nowe przepisy są bardzo dobre" - ocenia Stanisław Krysiński, dyrektor PUP w Aleksandrowie Kujawskim. Jego zdaniem, bezrobotnym znacznie trudniej będzie unikać zatrudnienia i tkwić w rejestrze bezrobotnych tylko po to, żeby korzystać z ubezpieczenia zdrowotnego. Zmiany obowiązują od 1 lutego. Każdy bezrobotny, który nie zgłosi się w terminie na wezwanie urzędu pracy w celu przyjęcia oferty zatrudnienia czy udziału w szkoleniu, zostanie skreślony z rejestru urzędu. Oznacza to przede wszystkim pozbawienie prawa do bezpłatnego leczenia.

Co więcej, okres skreślenia wydłuża się, i to dość mocno. Do tej pory bezrobotny mógł "wypaść z obiegu" maksymalnie na 3 miesiące. Teraz może tkwić poza rejestrem nawet 9 miesięcy (4 miesiące przy pierwszej odmowie podjęcia pracy, 6 miesięcy przy drugiej i 9 miesięcy przy trzeciej).

Jedynie zwolnienie lekarskie może sprawić, że bezrobotny będzie mógł nie stawić się w urzędzie lub nie przyjąć oferty. W konkretnych przypadkach pomocne może być dokument lekarski, z którego wynika, że nie może wykonywać pracy, która została mu zaoferowana. Bezrobotny utraci swój status także wtedy, gdy z własnej winy przerwie szkolenie, staż lub wykonywanie robót publicznych

Nowy przepis ma zlikwidować zjawisko rejestrowania się w urzędach pracy osób pracujących na czarno. Dotyczy ono zwłaszcza wielu Polaków pracujących za granicą, którzy jednocześnie dzięki statusowi bezrobotnego za darmo leczyli się w Polsce.