Durczok obraca przekleństwa w żart
W TVN trwa gorączkowe poszukiwanie osoby, która wypuściła do internetu film z Kamilem Durczokiem, gdzie w niecenzuralny sposób sztorcuje on swego pracownika za brudny stół. Sam Durczok obraca sprawę w żart. "Spotykamy się jutro przy czystym, jak niemal zawsze, stole" - stwierdził w "Faktach".
- Kamil Durczok: Taki jestem tylko w pracy
- Gawryluk: Dziennikarze klną jak szewcy
- Najsztub o Durczoku: Nie powinien kląć
- Nie tylko Durczok przeklina w telewizji
- Poznańska prezenterka naśladuje Durczoka
- Durczok odpowiada Palikotowi na "bufona"
- TVN cenzuruje Durczoka w internecie
- Sprawa Durczoka skończy się w sądzie?
- Durczok nagrodzony za rzucanie mięsem
- Santorski: Lis obrażał. Durczok komunikował
- Co Durczok ma wspólnego z Barbarą Streisand?
- Przeklinanie znieczula
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Filmik trafił do sieci w piątek po południu. Mimo błyskawicznej reakcji TVN, która natychmiast wezwała właścicieli serwisów do zablokowania nagrania, nadal można go znaleźć w sieci. Internauci przerzucili go na tureckie serwery.
W niemal półtoraminutowym nagraniu szef "Faktów" rozmawia z jednym ze swoich współpracowników, rzucając przy tym siarczystymi wulgaryzmami.
>>>Durczok w studiu klnie jak szewc
W redakcji TVN24 już trwa śledztwo, kto wypuścił nagranie do netu. Na pierwszy ogień poszły skrzynki mejlowe pracowników.
"Sprawdzają teraz, czy nie zostało przesłane mejlem. Ale to jak szukanie wiatru w polu. Do systemu mają dostęp praktycznie wszyscy pracownicy stacji. Poza tym ktoś, kto wypuścił filmik, mógł nagrać go sobie na przenośną pamięć, zamiast wysyłać go mejlem" - tłumaczy jeden z pracowników stacji.
>>>"Rurek" nie obraził się na Durczoka
W redakcji informacyjnej działa system, w którym automatycznie zapisywane są wszystkie programy z 10-minutowym pasmem przed i po jego nagraniu. Mają do niego dostęp zarówno pracownicy "Faktów", TVN24, jak i portalu informacyjnego stacji. Feralne nagranie powstało kilka miesięcy temu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!