Dziennik Gazeta Prawana logo

Durczok odpowiada Palikotowi na "bufona"

19 lutego 2009, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Durczok odpowiada Palikotowi na "bufona"
Inne
Kamil Durczok prosi posła Janusza Palikota, który zarzucił dziennikarzowi, że jest "żałośnie wulgarny", by znalazł sobie inny obiekt ataku i nie porównywał jego mocno niestosownej wypowiedzi do swych publicznych tyrad. Palikot na blogu skrytykował zachowanie prezentera "Faktów" TVN i jego dosadne słowa, jakie rzucał przed wejściem na wizję.

"Szanowny Panie Januszu! Rozumiem, że jako ekspert od prowokacji, wulgarności i prostactwa ma Pan prawo dokładnie takimi słowami opisywać mój niesławny występ" - zaczyna Kamil Durczok swoją polemikę zamieszczoną na portalu Onet.pl. I apeluje, żeby Janusz Palikot "nie porównywał podsłuchanej, prywatnej, choć mocno niestosownej, wypowiedzi, ze swoimi publicznymi tyradami".

"Pan z lubością wnosi chamstwo na salony. Ja ze wstydem przyznaję się do niego w chwilach słabości. To różnica" - pisze Durczok. Jak dodaje, martwi go "ton, w którym ubolewa Pan nad nierównym traktowaniem Pana - posła na Sejm RP, ze mną ( i moim kolegą po fachu ) - dziennikarzem. Rozumiem, że nerwy puszczają, jak się codziennie czyta o sobie jako błaźnie i zawiedzionej nadziei polskich przedsiębiorców. Ale na Boga, niech Pan sobie znajdzie lepszą tarczę do obrony przed mediami niż wpadka Durczoka" - podkreśla dziennikarz.

"Nie pogadamy przed kamerami jak cham z chamem. Nie dlatego, żebyśmy nie potrafili. Dlatego Panie Pośle, że my nie jesteśmy od pogadanek przed kamerami. Pan jest od rządzenia i opowiadania o tym ludziom. Z naciskiem na to pierwsze. Ja - od zadawania pytań i komentowania polityki" - przypomina Durczok.

Na koniec Durczok proponuje pewne rozwiązanie. "(...) Pogadać to możemy poza telewizją. I obiecuję Panu, że nawet bez słów na k.. i ch… potrafię precyzyjnie wyrażać swoje poglądy. Więc serdecznie zapraszając, pozdrawiam i życzę zdrowa" - kończy swój list dziennikarz "Faktów".

>>> Zobacz, jak Durczok przeklina w studiu

Janusz Palikot na swym blogu zarzucił Durczokowi dwulicowość. Bo z jednej strony przed kamerami "starannie dobiera słowa, piętnuje chamstwo, często podnosi znaczenie wysokiego poziomu politycznej debaty i w ogóle - polityków." Ale z drugiej "w nagraniu, które robi teraz wielką karierę, Durczok nie sadowi się na wyżynach intelektu, nie jest już ani nobliwy, ani kulturalny - jest żałośnie wulgarny. Prostacki" - stwierdza Palikot.

"To są właśnie te maski, które uwielbiam zdzierać z nadętych bufonów. To jest właśnie ten szczególny poziom zakłamania, sprzeczność między obrazem oficjalnym i nieoficjalnym. Kiedyś Tomasz Lis, teraz Kamil Durczok - obaj z tytułami Dziennikarzy Roku, obaj tak ochoczo zabierający się za piętnowanie złych obyczajów - mogą służyć jako dowód na hipokryzję" - podsumowuje polityk PO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj