Kamila od dziecka była wybitnym sportowcem
Od początku wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z wybitnym talentem. Proszę sobie wyobrazić, że podrzucała 110 kilogramów jeszcze jako dziecko - mówi DZIENNIKOWI pierwszy trener zmarłej Kamili Skolimowskiej Zygmunt Smalcerz.
- Skolimowska była bez opieki lekarza
- Śledczy badają, dlaczego zmarła mistrzyni
- Kamilę zabił zator tętnicy płucnej
- Polscy kosmici zachwycają w "Mam talent"
- Kamila Skolimowska spocznie na Powązkach
- Lekarze wiedzieli o krwiaku w płucu Kamili
- Skolimowska czuła się źle już w Pekinie
- Kuzyn Kamili: Śmierć miała zapisaną w genach
- Sportowcy muszą być monitorowani
- Bliscy i przyjaciele wspominają Kamilę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Rodzina ujawni przyczynę śmierci Kamili
Mateusz Weber: Pan jako pierwszy trenował Kamilę, kiedy wydawało się jeszcze, że swoją karierę sportową zwiąże z podnoszeniem ciężarów. Jak pan wspomina ją z tego
okresu?
Zygmunt Smalcerz*: Od razu, mimo że była jeszcze małą dziewczynką, wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z wybitnym talentem. Myśleliśmy, że mamy do czynienia z przyszłą pierwszą polską
mistrzynią olimpijską w podnoszeniu ciężarów. Do sportowych sukcesów predystynowało ją właściwie wszystko: budowa ciała, szybkość, a nawet genetyka, bo przecież jej ojciec był wybitnym
sportowcem.
Kamila wybrała jednak rzut młotem. Nie żałuje pan?
W jakim sensie na pewno tak, ale byłem pewien, że także i w tej dyscyplinie będzie najlepsza. Jak widać po jej sportowej karierze, nie myliłem się. Kamila wybrała młot, bo miała jedną
niesamowitą cechę: połączenie siły i znakomitej szybkości. W rzucie młotem to gwarancja sukcesu.
Kiedy po raz pierwszy zorientował się pan, że ma do czynienia z przyszłą mistrzynią?
Jeszcze w czasach, kiedy podnosiła ciężary. Kamila miała wtedy niespełna 13 lat. W warszawskiej Ikei organizowaliśmy pokazy ćwiczeń siłowych. Kamila podnosiła określony ciężar, a
zgromadzone wokół panie miały powtórzyć jej wyczyn. Proszę sobie wyobrazić, że podrzucała 110 kilogramów jeszcze jako dziecko.
Szybko zaczęła odnosić sukcesy i w wieku niespełna 18 lat została najmłodszą polską mistrzynią olimpijską. Czy sukcesy zmieniły jej życie?
Właściwie nic poza tym, że stała się bardzo rozpoznawalna. Na organizowane z nią spotkania z dziećmi przychodziły tłumy. Cieszyła się, że w ten sposób mogła promować sport. Chciała
być wzorem dla innych i to jej się udało.
Kamila osiągnęła w sporcie właściwie wszystko. Czy miała jeszcze jakieś plany?
Sport był dla niej wartością samą w sobie. Ale była bardzo ambitna. Tuż przed wyjazdem do Portugalii mówiła, że ostro bierze się do roboty i ma zamiar szybko wrócić do szczytowej formy.
Rozmawialiśmy, jak ma rozwijać swoją siłę. Pytała, czy znam jakieś najnowsze metody treningów, które by mogła stosować. Jej ambicją był start na kolejnej olimpiadzie.
Miała szanse na medal w Londynie?
Absolutnie tak. Miała ogromne szanse i wyjątkowy talent.
*Zygmunt Smalcerz, sztangista i złoty medalista olimpijski z Monachium, pierwszy trener i przyjaciel Kamili Skolimowskiej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!