Kataryna odpowiada DZIENNIKOWI
"Wiemy, kim jest Kataryna" - napisaliśmy wczoraj o znanej blogerce, której wpisy zdenerwowały syna ministra Czumy. Postanowiliśmy jednak nie ujawniać jej tożsamości bez jej zgody i rozpoczęliśmy debatę o granicy anonimowości w internecie. Dziś na swoim blogu Kataryna odpowiedziała - publikując esemesa, którego dostała od naszej dziennikarki.
- Wojna o Katarynę i anonimowość w sieci
- Czy ty też opluwasz anonimowo w sieci?
- "Anonimowość sprzyja nieodpowiedzialności"
- Najnowszy wywiad z blogerką Kataryną
- Syn ministra o blogerach: Sk...syn, babsztyl
- Azrael: Blogerzy grzeszą pychą
- Azrael: Kataryna - zdanie odrębne
- Blogerka Kataryna gotowa na proces z Czumą
- Czuma dumny z syna. Bo walczy z Kataryną
- Czuma: Blogerka Kataryna to tchórz
- Internauta ma prawo być anonimowy
- Ksiądz: Anonimowość? Tylko w konfesjonale
- Współczuję Katarynie
- Hołówka: Anonimowość kochają frustraci
- Utracona cześć Kataryny
- Wiemy, kim jest Kataryna
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kataryna broni swojej anonimowości tłumacząc, że gdy pisze swoje internetowe komentarze nie chce, by ktoś łączył jej wpisy z jej rzeczywistą działalnością. I zarzuca DZIENNIKOWI kłamstwo. "Nigdy nie zarabiałam u Roberta Kwiatkowskiego, nie zarabiałam osobiście, nie zarabiała moja instytucja" - tłumaczy. To odpowiedź na naszą informację, że fundacja Kataryny szkoliła dziennikarzy TVP w czasie, gdy ona sama na blogu krytykowała prezesa telewizji.
>>> przeczytaj cały wpis na blogu Kataryny
O Katarynie - autorce jednego z najpopularniejszych blogów - zrobiło się ostatnio głośno, gdy syn ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy nazwał ją
"wrednym babsztylem" i zażądał od twórców
portalu Salon24.pl ujawnienia jej nazwiska. Krzysztofowi Czumie nie spodobały się wpisy na temat jego ojca.
Kataryna zadeklarowała, że jest gotowa się ujawnić i procesować z ministrem. Ale musi mieć pewność, że Andrzej Czuma rzeczywiście pozwie ją do sądu.
>>> Zaremba: współczuję Katarynie
Od tego momentu DZIENNIK próbował na własną rękę dowiedzieć się, kim jest Kataryna. Blogerka udzieliła nam - wciąż anonimowego - wywiadu. W końcu udało się ustalić jej personalia. Ale ponieważ nie zgodziła się na ich
publikację, nie zrobiliśmy tego. A ona przestała z nami rozmawiać. Zamilkł także jej blog. Dopiero dziś pojawił się na nim oskarżycielski wpis.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!