Dzieci z Palestyny w toksycznym budynku?
Zaproszone przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego dzieci z Palestyny zostały umieszczone w toksycznym ośrodku. Tak twierdzi szef firmy remontującej budynek. Od toksycznego xylamitu mieli się pochorować jego pracownicy. Ale NIK - właściciel budynku - twierdzi, że dzieciom nic nie grozi, a budowlaniec chce tylko wyłudzić pieniądze.
- 500 balonów przeciwko wojnie w Strefie Gazy
- Polacy chcą uciekać ze Strefy Gazy
- Hutnicy naśladują palestyńskich terrorystów
- Ochojska pomoże Żydom i Palestyńczykom
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na trującą substancję natknęła się ekipa remontująca ośrodek wypoczynkowy Najwyższej Izby Kontroli w Goławicach. "Po zdjęciu wykładziny PCV praktycznie nie można było na tych korytarzach pracować, bo był tak intensywny zapach tej substancji chemicznej. Pierwszym efektem był ból głowy, wysypka na twarzy i rękach moich pracowników. Powiadomiłem zamawiającego zarówno w centrali NIK, jak i kierownika ośrodka i szybko zapadła decyzja, że trzeba tę izolację całą usunąć" - mówi Radiu ZET Przemysław Szpakowski z firmy remontującej budynek.
Remont przerwano, bo przedsiębiorca nie mógł się dogadać z NIK co do kosztów usunięcia trującej substancji. Ośrodek jednak nadal działa i właśnie przyjął dzieci ze Strefy Gazy zaproszone do Polski przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W czasie ostatniego konfliktu potraciły domy i bliskich. U nas mają dojść do siebie pod opieką psychologa.
Czy jednak nie wyjadą zatrute chemikaliami? "Byłam w tym budynku nie raz, a nawet spędzałam wczasy" - mówi Radiu ZET Małgorzata Pomianowska z biura prasowego NIK. Twierdzi, że szefowi firmy remontowej chodzi tylko o wymuszeniu od NIK dużych pieniędzy. A dzieci nie będą miały żadnego kontaktu z trującą substancją.
Inspektorzy sanitarni mają jednak wątpliwości. "Zawsze kiedy właściciel takiej nieruchomości ma wiedzę o xylamicie, a jest to potencjalne żródłozagrożenia dla zdrowia, powinnien jak najszybciej to usunąć, a tam gdzie są wątpliwości przeprowadzić badania" - mówi Radiu ZET rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar.
Xylamit to preparat do impregnacji drewna, który był powszechnie stosowany od lat 60-tych. Ale potem okazało się, że jest toksyczny. W latach 80-tych wycofano go z produkcji i pozbawiono wszelkich atestów.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!