Groźne burze przewaliły się przez Polskę
Poziom rzek nieco się ustatkował, ale ciągle nie odpuszczają burze. W nocy Wielkopolsce huragan zwalał drzewa, w Zielonej Górze padał grad wielkości kurzych jaj, w Warszawie nie było prądu przez co do tej pory pociągi jeżdżą opóźnione. Dziś powtórka pogody z ostatnich dni, ale od piątku będzie nieco lepiej.
- Tysiące Polaków bez prądu. Przez śnieżycę
- Ofiara nawałnicy w Białymstoku
- Znowu leje na zachodzie Polski
- Złodziej winny chaosowi w Warszawie?
- To był najbardziej mokry czerwiec od 20 lat
- Pół Polski brodzi po kostki w wodzie
- Kłodzko pod wodą, wojsko zerwie mosty
- Wielka woda porwała 2-letniego chłopca
- Dziesiątki tysiący Polaków nie ma prądu
- Dlaczego woda nie oszczędziła Kłodzka?
- Już grzmi. Będzie powtórka ulewy z wczoraj
- Woda porwała... stos tablic rejestracyjnych
- Działaczka PiS: Wyp...lać z tymi Ruskimi
- Warszawiaku! Ocal swój samochód
- Trójmiasto pod wodą po gwałtownej ulewie
- Śląsk liże rany po burzy
- Polska leczy rany po wielkich burzach
- Burze wygrały z meczem Wisły Kraków
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nocną falę powodziową przetrwało Kłodzko. "Woda utrzymała się w korycie. We wtorek wieczorem zalało miejscowość Międzylesie, ale do Kłodzka fala dotarła już mniejsza i udało się uniknąć podtopień. Panika okazała się niepotrzebna" - mówi nam oficer dyżurny kłodzkiej straży pożarnej. Po ulewie w Międzylesiu woda w ciągu kilkunastu minut podniosła się o 160 cm, fala naruszyła konstrukcję mostu.
W nocy z efektami huraganu zmagali się mieszkańcy Wielkopolski. W ciągu doby strażacy interweniowali ponad 300 razy. Jeździli głównie do zwalonych konarów i zalanych piwnic. "W miejscowości Zagórów drzewo przywaliło dom mieszkalny, na szczęście nikt nie został ranny" - mówi oficer z Wojewódzkiego Stanowiska Kierowania Ratunkowego. Tak duża ilość wypadków to efekt trąby powietrznej, która przeszła wieczorem przez Wielkopolskę. Najbardziej ucierpiało Leszno i okolice.
Groźna nawałnica przetoczyła się też przez Zieloną Górę. Zdaniem świadków, z nieba leciał grad "wielkości kurzych jaj". Na drodze ze Świdnicy do Zielonej Góry połamane gałęzie utrudniały ruch. Ulice w mieście na kilkadziesiąt minut zamieniły się w rwące potoki.
Burze dały się też we znaki w Warszawie. Na szczęście miasto nie było zalane tak jak w poniedziałek, ale ulewy nie wytrzymały linie energetyczne. Prąd wysiadł w sporej części Pragi Południe, m.in. na Gocławiu i Saskiej Kępie. Awarię usunięto po półtorej godziny, ale do tej pory pociągu nie kursują zgodnie z rozkładem. Na dworcach Wschodnim i Centralnym koczują tłumy podróżnych.
Dziś nie będzie lepiej. synoptycy przewidują deszcze i burze, odcza których będzie wiało nawet 80 km/h. Na południu ulewą towarzyszyło będzie gradobicie.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!