To był najbardziej mokry czerwiec od 20 lat
W lipcu nie odzwyczaimy się od deszczu. Ale będzie go już sporo mniej niż w czerwcu, kiedy spadło średnio 150 litrów wody na metr kwadratowy. "Gorzej było tylko w 1989 roku, kiedy spadło 250 litrów" - mówi DZIENNIKOWI dr hab. Robert Twardosz, klimatolog. Za to w sierpniu czeka nas susza.
- Ofiara nawałnicy w Białymstoku
- Daj spokój z Bałtykiem. Znowu będzie lało
- Lawina błota zerwała drogę na Śnieżkę
- Wielka woda kosztowała nas już miliard
- Znowu leje na zachodzie Polski
- Dziś po mszy możesz pomóc powodzianom
- Dlaczego woda nie oszczędziła Kłodzka?
- Groźne burze przewaliły się przez Polskę
- Rząd: Poradziliśmy sobie z powodzią
- Trąba powietrzna pustoszy Wielkopolskę
- Prawdziwe lato ma przyjść w ten weekend
- Powódź w małopolskich Dobczycach
- SLD żeruje na powodzi
- Powódź kosztowała 1,2 miliarda złotych
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Groźne burze przewaliły się przez Polskę
MARCIN ZIELIŃSKI: Gradobicia, ulewy i powodzie. Gołym okiem widać, że ten czerwiec jest inny niż te w latach ubiegłych. Czy obserwujemy teraz zmianę klimatu?
ROBERT TWARDOSZ: Rzeczywiście, ten czerwiec był jednym z najbardziej mokrych w ciągu ostatnich lat. Średnia wartość opadów dla tego miesiąca wynosi około 90 litrów na metr kwadratowy. A w
tym roku wyniosła ponad 150 litrów. Z tego, co pamiętam, gorzej było tylko w 1989 roku, kiedy spadło 250 litrów na metr kwadratowy.
Jednak tego, że czerwiec będzie wyjątkowo mokrym miesiącem, można było się spodziewać. Przyroda nie lubi próżni. Kwiecień był wyjątkowo suchy. A przecież woda, która wyparowuje przez jakiś czas do atmosfery, musi w końcu spaść. Źle, że stało się to na przestrzeni kilkunastu dni, bo przez to powstały powozie.
Chce pan powiedzieć, że w przyrodzie nie dzieje się nic niezwykłego?
Coś jest na rzeczy. W ostatnich kilku latach obserwujemy skrajne zmiany pogody. Na przykład często latem jest albo bardzo sucho, albo zbyt deszczowo. Takie wahania są bardzo uciążliwe dla
środowiska i ludzi. Kiedyś więcej było okresów pośrednich, kiedy kilka dni słonecznych przeplatanych było deszczowymi. Teraz albo pada przez kilka tygodni, albo świeci słońce i mamy
suszę. Dlatego prognozuję, że o ile lipiec może być jeszcze deszczowy, o tyle w sierpniu możemy spodziewać się właśnie suszy.
To znaczy, że obecnie łatwiej jest przewidzieć pogodę niż kilka lat wcześniej, bo zmiany są długofalowe?
Można tak powiedzieć. Jednak o ile jesteśmy w stanie stwierdzić, ile litrów wody spadnie z chmury, która zbliża się do któregoś z województw, o tyle nie wiemy, w której konkretnie gminie
nastąpi oberwanie chmury. Pogoda jest nadal nieprzewidywalna i musimy czuć przed nią respekt.
Czy jeszcze w tym roku grożą nam powodzie?
Mogą zdarzyć się lokalne burze, podtopienia w jednej czy w dwóch gminach, ale takich sytuacji, jak obserwowaliśmy przed kilkoma dniami, już nie powinno być. Mówiąc wprost, co miało spaść,
już spadło. Natomiast nie zdziwiłbym się, gdyby podobna sytuacja zdarzyła się w przyszłym roku. Bo okresy deszczowe zaczynają być dla nas pewną stałą. Jednak na razie to jedynie
wróżenie z fusów.
*Dr hab. Robert Twardosz jest pracownikiem naukowym Zakładu Klimatologii Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!