Dziennik Gazeta Prawana logo

Ulica 22. lipca? Tak, ale nie tego

27 sierpnia 2009, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mieszkańcy ul. 22 lipca w Ostrołęce nie chcą się rozstawać ze swoim adresem. Rozumieją jednak potrzebę dekomunizacji. Wymyślili więc fortel żeby zmienić nazwę jednocześnie jej nie zmieniając. Tym tropem idą też inne miasta w Polsce. Czy to ma sens?

Zmiana adresu to duży kłopot, bo wymienić trzeba kilka dokumentów. Jak wyliczyli warszawscy radni . Do tego dochodzi konieczna zmiana przyzwyczajeń i sentyment, jaki niektórzy czują do nazw swoich ulic.

Z drugiej strony

W takiej sytuacji są mieszkańcy ul. 22. lipca w Ostrołęce. Oczywiście takie imię zostało nadane przed laty na cześć data ogłoszenia Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Tymczasem 50 mieszkańców zgłosiło się właśnie do rady miasta o przemianowanie ulicy na... 22. lipca, ale innego. W tym samym dniu, ale

Radni Ostrołęki jeszcze nie ustosunkowali się do tego pomysłu. Tymczasem na warszawskim Bródnie podobny pomysł już wcielono w życie. Ulicy Aleksandra Kowalskiego, komunisty i I sekretarza Polskiej Partii Robotniczej, patronuje od niedawna inne Aleksander Kowalski: W związku z tą zmianą mieszkańcy nie musieli wymieniać dokumentów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj