Donald Tusk powiedział w opublikowanym w piątek wywiadzie dla „Financial Times”, że czasami "ma pewne problemy" z wiarą, że artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje. Podkreślił, że USA traktują Polskę jako jednego z najlepszych i najbliższych sojuszników w Europie, ale kluczowe jest, jak zadziałałoby to w praktyce, gdyby "coś się wydarzyło".
Bogucki: To się wpisuje w podprogową ruską narrację
Według Boguckiego, wypowiedź premiera jest "dalece nieprawidłowa" i "skrajnie nieodpowiedzialna". To jest skrajna nieodpowiedzialność, podważanie jedyności NATO i rozważanie o kwestii reakcji poszczególnych jego członków, w tym najważniejszego członka, mówię tu USA, jest po prostu w poprzek polskiego interesu narodowego i polskiej obrony narodowej - ocenił szef KPRP w Polsat News.
To się niestety wpisuje w taką podprogową ruską narrację, to znaczy, że Sojusz jest niezdolny do odpowiedzi, to znaczy, że Sojusz można rozbijać, to znaczy, że Sojusz można dzielić, to znaczy, że można zrywać stosunki transatlantyckie między Europą i Stanami Zjednoczonymi. Rosjanie, Putin tylko na to czekają - podkreślił Bogucki.
Tusk "nie rozumie polityki"
Ocenił też, że jeżeli ktoś wypowiada się w ten sposób to "albo nie rozumie polityki, albo jest jeszcze gorzej". Dlaczego najważniejsze państwa Unii Europejskiej wtedy, kiedy USA, m.in. Donald Trump, nawoływały do tego, żeby wywiązywać się z zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO, zamiast kłaść odpowiednie pieniądze na obronę narodową, na rozwój armii, na rozwój bezpieczeństwa, zajmowali się zakrętkami, krzywizną banana, wpuszczaniem nielegalnych migrantów? - pytał.
Tusk powiedział w rozmowie z gazetą, że "największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)". Ostrzegł jednocześnie, że Rosja może zaatakować członka Sojuszu w perspektywie "raczej miesięcy niż la".
"Niezwykła wypowiedź" Tuska
W rozmowie z brytyjskim dziennikiem Tusk stwierdził, że UE powinna wzmocnić własną klauzulę wzajemnej obrony zawartą w art. 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Dziennik, nazywając stwierdzenia Tuska "niezwykłą wypowiedzią", podkreślił, że odzwierciedla ona niepewność rosnącą w Europie po groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa i jego chwiejnym zaangażowaniu w obronę kontynentu.