Marcinkiewicz wyciął rodzinę
Kazimierz Marcinkiewicz wziął sobie do serca publikację DZIENNIKA. Pisaliśmy, że na swojej stronie internetowej wciąż chwali się wartościami rodzinnymi, choć zostawił żonę dla młodszej. Na blogu byłego premiera pojawił się link do nowej strony, na której nie ma ani słowa o rodzinie, żonie czy Isabel.
- Marcinkiewicz i krejzolka
- Marcinkiewicz zostawił ciężko chorą żonę?
- "Marcinkiewicz to obyczajowy demonik"
- Łepkowska: Isabel to totalna idiotka
- "Marcinkiewicz totalnie się skompromitował"
- Marcinkiewicz za bardzo uwierzył w siebie
- Marcinkiewicz: Rodzina jest najważniejsza
- Zakochany Marcinkiewicz porzuca żonę
- Isabel: Kazimierz to niebywały partner
- Politycy: Marcinkiewicz się pogubił
- Marcinkiewicz może wypłynąć na romansie
- Rozwód Marcinkiewicza już w toku
- Ukochana Marcinkiewicza pod obstrzałem
- Isabel reklamuje randki w sieci
- Wydawcy zainteresowani poezją Isabel
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeszcze wczoraj na blogu Kazimierza Marcinkiewicza widniał link do jego strony www.marcinkiewicz.waw.pl , z której mogliśmy dowiedzieć się sporo o byłym premierze - jak ważne są dla niego "atmosfera i klimat domu rodzinnego", a rodzina jest wartością nadrzędną. Po publikacji DZIENNIKA link na blogu został podmieniony.
>>> Zobacz, o czym pisał Marcinkiewicz na poprzedniej stronie WWW
>>> "Młoda żona to trofeum polityka"
Na nowej stronie Marcinkiewicza nie ma ani słowa o żonie, rodzinie i wartościach, jakimi kieruje się były premier. Nie wspomina też o swej ukochanej Izabeli. I nie przedstawia się już jako kandydat na prezydenta.
>>>Zobacz, jak Marcinkiewicz wyciął rodzinę
Były premier podmienił jednak tylko link na blogu. Strona, do której prowadził poprzedni odnośnik, nadal istnieje. I wciąż można na niej przeczytać, że rodzina to dla Marcinkiewicza wartość nadrzędna.
>>> Dlaczego mam już dość słuchania o romansie Marcinkiewicza
>>> A może były premier miał powód, by odejść od żony? Przeczytaj historię pewnego rozwodu






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!