Polacy nie wierzą, że ustawowy zakaz palenia coś da
Opinie Polaków o poselskim pomyśle wprowadzenia całkowitego zakazu palenia są zaskakujące. Choć większość z nas chce uwolnić się od papierosowego dymu w miejscach publicznych, to niewielu wierzy, że ograniczy to liczbę palących. Nie wierzymy też, że ktokolwiek będzie zakazu przestrzegał - pisze DZIENNIK.
- Dostaniesz mandat za papierosa na plaży
- Angielscy palacze buntują się przeciwko zakazowi
- Bezdymna alternatywa dla nałogowców
- "A gdzie są prawa palaczy?!"
- Palić każdy może, byle nie dmuchał nam w nos
- Zakaz palenia w miejscach publicznych od 15 listopada
- Kobieto, nie pal!
- Zakaz palenia nawet w tytoniowym raju
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Prawo jest nie tylko po to, by je respektować, ale ma też pewne przesłanie. Jest nim wymiar wychowawczy" - powiedział poseł PiS Tadeusz Cymański, autor projektu ustawy o zakazie palenia.
Jednak z przeprowadzonego przez TNS OBOP dla DZIENNIKA sondażu wynika, że ze zdaniem posła zgadza się zalewie garstka Polaków. Choć większość z nas, zarówno palących, jak i niepalących, mówi publicznemu uprawianiu nałogu "nie", to jednak ponad połowa Polaków dodaje: wprowadzajcie sobie zakazy, ale nie liczcie, że ktoś będzie ich przestrzegać.
Choć sam poseł Cymański twierdzi, że w praktyce niektóre przepisy zakazujące palenia mogą okazać się martwe i że nie wszystkie ograniczenia mu się podobają, to jednak uważa, że tak naprawdę chodzi tu o ochronę tych, którzy przebywają w środowisku osób palących.
"Palacz może zaciągać się dymem, gdzie chce i ile chce. Jest jednak warunek: ma nie przeszkadzać tym, którzy nie palą" - mówi Cymański. Z tym poglądem zgadza się ponad 50 proc. ankietowanych. Aż 85 proc. Polaków jest za zakazem palenia w budynkach użyteczności publicznej, blisko 70 proc. chce zakazu palenia w restauracjach, pubach, barach, ponad 60 proc. nie godzi się na palenie w zakładach pracy.
Jednak dlaczego - pytają badani - zakazywać palaczom oddawania się nałogowi we własnym samochodzie czy na ulicy? Większość jest przeciwna takim przepisom. Najczęściej protestują przeciw takiemu ograniczeniu osoby z wykształceniem wyższym, z dużych miast i w wieku 30-39 lat. Z kolei samochodowy zakaz nie podoba się głównie osobom, które regularnie paliły, ale już tego nie robią, oraz osobom całkowicie wolnym od tego nałogu.
Co ciekawe - ci sami, którzy bronią prawa do wolności w prywatnym aucie, są zagorzałymi zwolennikami wprowadzenia zakazu palenia w restauracjach, pubach i barach. W tej sprawie najchętniej przyłączają się do nich mieszkańcy wsi, którzy w takich lokalach bywają sporadycznie.
Najbardziej zgodnie w kwestii zakazu palenia Polacy odpowiadają w dwóch przypadkach. "Chcemy zakazu palenia w urzędach" - deklarują. "I absolutnie nie popieramy zapisu, który wprowadza zakaz palenia w 10-metrowej strefie w pobliżu budynków, zakładów pracy czy restauracji. Pomysł ustawy chętniej popierają kobiety niż mężczyźni. Jednak zarówno Polki, jak i Polacy chcieliby wprowadzenia restrykcyjnych kar dla palaczy nieprzestrzegających zakazu palenia w miejscach publicznych.
Ankietowani nie wierzą w wychowawczy aspekt nowej ustawy. Nie wierzą też, że nałogowcy będą respektować nowe przepisy. Po co zatem wprowadzać przepisy, których nikt nie będzie przestrzegał? "Chcemy chronić konstytucyjną wolność i prawo do świeżego powietrza" - przekonuje Cymański.
Socjologowie są mniejszymi optymistami co do tego, kto zwycięży w tej kampanii. "Nikotyniści nie będą walczyć ze swoim nałogiem, ale zaczną raczej szukać sposobów, by jakoś przetrwać ciężkie czasy" - twierdzi dr Urszula Jarecka z PAN.




























~zzz2010-11-10 20:45
"Jednak dlaczego - pytają badani - zakazywać palaczom oddawania się nałogowi we własnym samochodzie czy na ulicy? Większość jest przeciwna takim przepisom. Najczęściej protestują przeciw takiemu ograniczeniu osoby z wykształceniem wyższym, z dużych miast i w wieku 30-39 lat." jak sa takie WYKRZTALCONE to powinny domyslac sie ze idac po chodniku i kopcac jak parowoz przeszkadzaja tym ktorzy ida za nimi lub sa mijani. takich egoistycznych debili widowiskowo obkasluje tak jak oni dmuchaja na mnie dym.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!