Sprawa biskupa Jareckiego szybko obiegła media - pijany duchowny za kółkiem wywołał olbrzymie kontrowersje. Ale media ojca Rydzyka nie podjęły tematu - o sprawie nie informowała ani TV Trwam ani Radio Maryja. Dopiero po telefonie zbulwersowanego kierowcy, który w nocy z czwartku na piątek zadzwonił do radia, głos zabrał o. Tadeusz Rydzyk.
Szef rozgłośni zaraz po telefonie słuchacza stanął w obronie duchownego.
- tłumaczył szef Radia Maryja.
Jego zdaniem, gdyby kraksę spowodował któryś z polityków będących u władzy, sprawa zostałaby ukryta. Winą za całą sytuację obarczył tych, którzy atakują Kościół.
- (...) I to, co się dzieje w Polsce z Kościołem, myślicie, że to nie stresuje duchownych, pasterzy? -mówił o. Rydzyk.
Dostało się też politykom krytykującym wybryk biskupa.
- wskazał. -
O. Rydzyk pochwalił zachowanie hierarchy po sobotnim zdarzeniu. Bp Jarecki przyznał się, przeprosił i zgodził się poddać karze.
- komentował o. Rydzyk.