Bałtyk wielką publiczną toaletą
Wybierasz się na wakacje nad polskie morze? Nie zdziw się, jak woda odstraszy Cię swoim zapachem. Polska to największy truciciel Bałtyku. Trują go nie tylko nasze brudne rzeki. Beztrosko opróżniają też do morza swoje toalety wielkie polskie promy pasażerskie.
- OBOP: Publiczne toalety w Polsce są czyste
- Nowa metoda oczyszczania ścieków. Z Polski!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zimna woda nie jest jedynym problemem w czasie wypoczynku nad polskim morzem. Ale ekolodzy alarmują, że poza nieczystościami z rzek do Bałtyku trafiają także fekalia z wielkich promów
pasażerskich. Statki mogłyby opróżniać swoje zbiorniki w portach, ale żal im pieniędzy. Bo za wylanie ścieków w porcie trzeba płacić.
Tymczasem zgodnie z międzynarodowym prawem statki mogą wylewać ścieki do morza. Muszą tylko odpłynąć od brzegu na 21,6 km. I tak właśnie robią wszystkie polskie promy na Bałtyku.
Zagraniczne firmy poczuły sie odpowiedzialne za czyste morze i wylewają ścieki w portach. A ekolodzy z organizacji WWF Polska alarmują w DZIENNIKU, że Polacy zasłaniają się prawem i nie chcą
chronić Bałtyku.
A jak przypomina "Życie Warszawy", Polska jest największym trucicielem na Bałtyku. Co roku z Polski trafia do morza miliard metrów sześciennych nieoczyszczonych ścieków. To 1/4 tego, co zlewają wszystkie kraje bałtyckie! Już teraz 10 proc. morza to pustynie wodne, gdzie wszelkie życie zabił siarkowodór. A jeśli się nie powstrzymamy, to będzie jeszcze gorzej.






















~zarraza2010-08-02 16:30
pewnie, ze lepiej wylac w porcie niz na srodku morza, w porcie i tak nic nie zyje pod woda
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!