Jak stracić pracę przez zdjęcie w internecie
Jeżeli właśnie wróciłeś z wakacji, to na fali urlopowego uniesienia nie umieszczaj pochopnie na Naszej-klasie czy Facebooku półnagich zdjęć z papierosem i butelką wódki. Fotografia w wątpliwym stanie może sprawić, że po powrocie do pracy - zamiast spodziewanego aplauzu kolegów - znajdziesz na biurku wymówienie.
- "Geje oszaleją", czyli wakacyjny poseł PiS
- Facebook namierzy cię wszędzie
- Walczą o kamienicę na Facebooku
- Jak Google zarobi na naszych danych
- Firmy tracą miliardy przez portale społecznościowe
- Mroczne sekrety Facebooka
- Facebook zrujnuje ci życie
- Pół miliarda ludzi jest na Facebooku
- Microsoft urządzi nam życie w chmurach
- Finansowa kara dla szefa Microsoftu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Drogo kosztować cię może nawet umieszczanie na swoim profilu opisu "Nienawidzę mojego szefa". Wszystko przez coraz powszechniejsze sprawdzanie reputacji online.
Według badań przeprowadzonych przez Microsoft 43 proc. europejskich rekruterów rutynowo kontroluje reputację online potencjalnych kandydatów przed wysłaniem zaproszenia na rozmowę wstępną. 23 proc. osób odpowiedzialnych za HR odrzuciło kandydaturę danej osoby ze względu na nieodpowiednie komentarze lub zdjęcia umieszczane w serwisach społecznościowych, na blogach itp.
Tego typu rekonesans coraz częściej stosowany jest nie tylko wobec osób rekrutowanych na wysokie stanowiska w korporacjach, ale decyduje też o przyznaniu nawet nisko płatnej posady. – Użytkownicy poszukują w internecie przede wszystkim informacji o swoich partnerach biznesowych i współpracownikach – potwierdza Russell E. Perry, dyrektor generalny 123people, największej wyszukiwarki osób na świecie, od niedawna dostępnej także na polskim rynku.
Ze statystyk 123people oraz waszyngtońskiego ośrodka badawczego Pew Research Center wynika, że ponad 30 proc. internautów szuka w sieci informacji o ludziach, z którymi pracuje, lub o partnerach biznesowych. Niemal bez znaczenia jest natomiast reputacja online naszych małżonków. Informacje o drugiej połówce sprawdza tylko 2 proc. użytkowników.




























~b.ojciec2010-08-27 13:33
boss czytając Twój komentarz rzeczywiście widzę, że głupich nie sieją. I pajaców. Ciekawe, jakie ty zdjęcia prezentujesz. Podaj nazwisko i najpopularniejszego swojego nicka. Chyba, że się boisz.
~trust2010-08-27 12:17
Niemożliwe, co ja słyszę ?, przecież tak bardzo w ostatnim liberalnym trendzie jest ferowanie tolerancji.
Zawsze jako szef mówię: rób sobie człowieku po pracy co chcesz, twoja sprawa, nie interesuje mnie to jak spędzasz wolny czas, ważne abyś do pracy się nie spóźniał i wykonywał to co do ciebie należy.
~nikt2010-08-27 10:02
@boss Masz rację, pracodawcy czy kierownicy mogą po prostu sprawdzić, kim tak 'na prawdę' jesteś.
~siedzący po prawej2010-08-27 09:52
Mój szef to NARZĄD
~boss2010-08-27 09:34
Glupich nie sieja - jak mozna kogos traktowac powaznie jak publikuje swoje niepowazne zdjecia - pajacow nie potrzebujemy u nas nie cyrk
~Tuskopatol2010-08-27 09:22
@czemu facebook a nie nk?
Dlatego że NK to wróg GW, a dlaczego - wystarczy poczytać np. o bebo. Wobec tego jedyne słuszne media wspominają zazwyczaj tylko o Ryjobooku aby nie robić darmowej reklamy NK.
~xda2010-08-27 07:34
czemu facebook a nie nk?
~nieważne2010-08-27 07:04
Nienawidzę mojego szefa!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!