Ekspert: Po "odchodzimy" był czas na wyprowadzenie samolotu

Zdaniem wiceprzewodniczącego polskiej komisji po komendzie "odchodzimy" był czas na przeprowadzenie manewru Fot. MAK / MAK
Wydaje się, że od momentu, gdy kpt. Arkadiusz Protasiuk wypowiedział komendę: "Odchodzimy" do chwili katastrofy było dość czasu do wyprowadzenia samolotu - ocenił wiceprzewodniczący polskiej komisji badającej wypadek Tu-154 płk Mirosław Grochowski.
- Media o reakcji w Polsce na raport: Jak wybuch bomby
- Klich ujawnia: Przekleństwa i nerwy kontrolerów w Smoleńsku
- Rosjanie miesiąc przed katastrofą zmienili przepisy
- Dubieniecki: Zamach na Tu-154 coraz pewniejszy
- "Gdzie tu, do ch…, się Polacy pchają!"
- Prezydent chce jechać na uroczystości w rocznicę katastrofy
- "Nasz Dziennik": Anodina pod wpływem silnych leków
- Tusk odwoła się od raporu MAK? Nie ma do kogo!
- Miller ujawnia, o czym rozmawiali kontrolerzy
- Powtórzą tragiczny lot do Smoleńska. Ale bez mgły
- Protasiuk nie chciał lecieć. Błasik wulgarnie go zwymyślał?
-
Jest nowy pomnik smoleński
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wydaje się, że od momentu, gdy kapitan Arkadiusz Protasiuk wypowiedział komendę: "odchodzimy", do chwili katastrofy było dość czasu do wyprowadzenia samolotu - ocenił wiceprzewodniczący polskiej komisji badającej wypadek Tu-154M płk Mirosław Grochowski.
Zastrzegł, że jest to jego opinia i nie chciałby, by traktować ją jako wiążącą na obecnym etapie wyjaśniania sprawy.
Jak dodał, komisja ustaliła, że komenda: "odchodzimy na drugie zejście" padła "nieco później, niż określono to w polskich uwagach do projektu raportu MAK". "Dowódca załogi (Arkadiusz Protasiuk) wypowiedział te słowa jako pierwszy, co potwierdził drugi pilot (Robert Grzywna). Jeśli chodzi o szczegóły, nie chciałbym się wypowiadać" - zaznaczył Grochowski.
Poinformował również, że ekspertom udało się odczytać wcześniejszą komendę, ze znakiem zapytania: "Nic nie widać"; nie wiadomo jednak, kto wypowiedział tę uwagę.
W ustaleniu przebiegu ostatnich sekund lotu ma komisji pomóc symulacja przeprowadzona na Tu-154M. W poniedziałek Grochowski nie był w stanie sprecyzować, kiedy eksperyment zostanie przeprowadzony. "Jeszcze nie jesteśmy gotowi, by podjąć się tego zadania. Jesteśmy po konsultacji w komisji" - dodał.
Przyznał też, że dotychczasowe ustalenia polskiej komisji w tym zakresie są w sprzeczności z ustaleniami zawartymi w raporcie Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. MAK jako jedną z przyczyn katastrofy podał brak decyzji załogi o odejściu na lotnisko zapasowe. "Decyzja, która pada ("odchodzimy" - PAP), jest na 100 proc. pewna" - powiedział zastępca przewodniczącego polskiej komisji. Dodał, że m.in. to ma wyjaśnić eksperyment na Tu-154M.
Źródło: PAP


























~Cacy Bonifacy2011-01-22 01:52
Wybitny " EXPIERD "
~co z tego,że powiedział2011-01-18 10:52
+odchodzimy+ jeśli jedyną komendą było:ląduj dziadu.
~Donald Długotwórca2011-01-18 10:51
Nie wiem na jakiej znajdujemy sie w tej chwili wysokości. Czy to jest 300 metrów, czy juz tylko 100? Wlatujemy w informacyjną mgłę, nasze przyrządy są niewłaściwie ustawione, mają nam stwarzać złudzenie poprawności. Automaty w postaci opinii ekspertów krzyczą pull up, pull up. A wyborcy, którzy siedzą za sterem, zbyt młodzi, zbyt niedoświadczeni, zbyt naiwni i zbyt sugestywni, uparcie kierują samolot na ziemię.Czas PO się skończył, to ostatni moment kiedy możemy jeszcze odejść na II krąg!!! Czas na komendę "odchodzimy"
~Donald Długotwórca2011-01-18 10:46
Nie wiem na jakiej znajdujemy sie w tej chwili wydokości. Czy to jest 300 metrów, czy juz tylko 100? Wlatujemy w informacyjną mgłę, nasze przyrządy są niewłaściwie ustawione, mają nam stwarzać złudzenie poprawności. Automaty w postaci opinii ekspertów krzyczą pull up, pull up. A wyborcy, którzy siedzą za sterem, zbyt młodzi, zbyt niedoświadczeni, zbyt naiwni i zbyt sugestywni, uparcie kierują samolot na ziemię. Najwyższy czas byśmy wszyscy zrozumieli, że czas PO się skończył, to ostatni mement kiedy możemy jeszcze odejść na II krąg!!!
~ups2011-01-18 10:37
Pozostawiam fachowcom analizy tego co sie stalo na pokladzie prezydenckiego samolotu. Żal że nie mają oryginalnych dowodów w sprawie. Pracuja na kopiach i raportach. trzeba zatem podchodzić z dystansem do tego co mamy. Nie wiemy na ile te dowody sa obiektywne i czy nie sa przypadkiem zmanipulowane w jakiejs części. Tego nie wiemy. Nie mamy czarnych skrzynek, samolotu, próbek ziemi ze strefy wypadku, nie wiemy na ile rzetelna byla sekcja zwłok i czy wszystko zostalo zbadane. Nie jesteśmy w stanie określić skali ingerencji politycznej w śledztwo. Ingerencja przez zaniechanie niektórych badań, ukrycie niektórych świadków, zaginięcie niektórych dokumentów, a byc może zafałszowanie niektórych nagrań. tego nie wiemy do końca. Byc może przeprowadzane obecnie analizy dokonywane sa na zafałszowanym materiale. To trzeba uwzględniać. Nie tłumaczmy po kolei wszystkiego opierając sie tylko na dokumentach rosyjskich, bo możemy sie zaplątać
~Wiesio13 bicz na pisiory2011-01-18 07:40
.dopijamy i spadamy...
Drodzy sluchacze Radia Maryja, widzowie Telewizji Trwam, wyborcy PIS-u!
teleturniej...PIS...dla was :
Jak rozumiecie slowa wiezy: "Nie ma warunków do ladowania"
a) Serdecznie witamy, jest super pogoda, ladujcie!
b) Zartujemy, my zawsze takie kawaly robimy polaczkom
c) Uwaga,niebezpieczenstwo! Leccie na lotnisko zapasowe!
Czas start! Nie spieszcie sie. Na odpowiedz macie reszte swojego nudnego zycia.
~Aga2011-01-17 23:47
Po 9 miesiącach w końcu zaczynamy ocierać się o sedno i przyczynę wydarzeń. Od początku głoszono (Rosjanie ogłosili), że winni są piloci. Taką tezę postawił MAK, a jaka jest prawda?
Samobójcy sterowani pijanym szefem i jego szefem? Naprawdę w to wierzycie?
~Tofik2011-01-17 22:48
re anna. Taki zawziętej prostytutki już dawno nie czytałem, chyba, że to sama KGB Katodina.
~bobescu2011-01-17 22:41
Ruscy mieli nas traktować jak niedorozwojów bez włąsnego rozumu? Mieli rozkazywać naszemu wielkiemu i walecznemu Prezydentowi gdzie ma lądować???
~SELER2011-01-17 22:39
No cóż, to było wiadomo od razu. Wszelkie inne błędy, niedopatrzenia ze strony polskiej czy rosyjskiej nie miały w zasadzie znaczenia w sytuacji, kiedy załoga zdecydowała się wylądować mimo wszystko. Jak ktoś dorosły i teoretycznie zdrowy na umyśle chce skoczyć z 10 piętra, bo po schodach mu za daleko w nadziei, że się mimo to nie zabije i jednak się zabija, trudno mieć pretensje do kogokolwiek poza nim. Nawet jeśli schody były krzywe, a sąsiad tylko go ostrzegał zamiast wsadzić po prostu w kaftan.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!