Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy wychwalają polski sukces. Wskazują też na zmarnowaną szansę

20 stycznia 2026, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Warszawa
Niemcy wychwalają polski sukces. Wskazują też na zmarnowaną szansę/Shutterstock
Niemieckie gazety znów wychwalają Polskę. Tym razem "Die Welt" pisze o tym, że nasz kraj "od lat rozwija się w niespotykanym tempie i prezentuje coraz większą pewność siebie". Gazeta uważa jednak, że Polska marnuje wynikające z tego szanse.

Polska została zaproszona przez amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio do udziału w szczycie G20, czyli grupy dwudziestu największych gospodarek świata, który w maju odbędzie się w Miami. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego PKB Polski przekroczył w ubiegłym roku poziom biliona dolarów, a kraj wypchnie z zestawienia 20 największych gospodarek Szwajcarię.

"Dzięki niesamowitemu wzrostowi gospodarczemu Polska znalazła się w pierwszej dwudziestce światowej gospodarki. Wyzwala to aspirację Warszawy do objęcia przywództwa w regionie – zarówno w UE, jak i w NATO" – czytamy w ostatnim wydaniu niemieckiego magazynu "Welt am Sonntag" (Die Welt).

Polska bije rekordy

"Podczas gdy inne duże kraje UE, takie jak Niemcy i Francja, borykają się z różnymi kryzysami, Polska nadal się rozwija. W tym roku gospodarka ma wzrosnąć o imponujące 3,4 procent – wartość, o której dotknięte stagnacją Niemcy mogą tylko pomarzyć" - czytamy w "Die Welt". Autor dodaje, że Polska może pochwalić się też najdłuższym w Europie okresem niemal nieprzerwanego wzrostu w ostatnich dekadach.

"Każdy, kto odwiedza ten kraj, jest zdumiony nowymi autostradami i liniami kolejowymi. Warszawa stała się metropolią wieżowców, symbolizującą dążenie Polski do rozwoju, administracja jest zdigitalizowana, inwestuje się w zaawansowane technologie, budowana jest elektrownia atomowa, powstanie nowe lotnisko centralne, a do kraju przybywają wykwalifikowani pracownicy" - wylicza niemiecka gazeta.

Polska nie wykorzystuje swojej siły

Zauważa jednak, że Polska rzadko popiera swoje postulaty konkretnymi inicjatywami politycznymi. "Zwłaszcza w UE nie stała się ona dotychczas siłą napędową integracji europejskiej, ani poprzez własne pomysły, ani poprzez tworzenie koalicji lub łączenie interesów".

Zdaniem autora fakt, że Polska nie należy do grona państw europejskich, które w ramach inicjatywy PURL (Prioritised Ukraine Requirements List) kupują broń dla Ukrainy w Stanach Zjednoczonych, pokazuje, że Polska nie jest gotowa podjąć działań obliczonych na efekty w średniej albo dłuższej perspektywie. Jak czytamy, kraj nie wywiera wpływu na arenie międzynarodowej w takim stopniu, jaki przysługuje mu ze względu na znaczenie gospodarcze i militarne w Europie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj