Polska została zaproszona przez amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio do udziału w szczycie G20, czyli grupy dwudziestu największych gospodarek świata, który w maju odbędzie się w Miami. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego PKB Polski przekroczył w ubiegłym roku poziom biliona dolarów, a kraj wypchnie z zestawienia 20 największych gospodarek Szwajcarię.
"Dzięki niesamowitemu wzrostowi gospodarczemu Polska znalazła się w pierwszej dwudziestce światowej gospodarki. Wyzwala to aspirację Warszawy do objęcia przywództwa w regionie – zarówno w UE, jak i w NATO" – czytamy w ostatnim wydaniu niemieckiego magazynu "Welt am Sonntag" (Die Welt).
Polska bije rekordy
"Podczas gdy inne duże kraje UE, takie jak Niemcy i Francja, borykają się z różnymi kryzysami, Polska nadal się rozwija. W tym roku gospodarka ma wzrosnąć o imponujące 3,4 procent – wartość, o której dotknięte stagnacją Niemcy mogą tylko pomarzyć" - czytamy w "Die Welt". Autor dodaje, że Polska może pochwalić się też najdłuższym w Europie okresem niemal nieprzerwanego wzrostu w ostatnich dekadach.
"Każdy, kto odwiedza ten kraj, jest zdumiony nowymi autostradami i liniami kolejowymi. Warszawa stała się metropolią wieżowców, symbolizującą dążenie Polski do rozwoju, administracja jest zdigitalizowana, inwestuje się w zaawansowane technologie, budowana jest elektrownia atomowa, powstanie nowe lotnisko centralne, a do kraju przybywają wykwalifikowani pracownicy" - wylicza niemiecka gazeta.
Polska nie wykorzystuje swojej siły
Zauważa jednak, że Polska rzadko popiera swoje postulaty konkretnymi inicjatywami politycznymi. "Zwłaszcza w UE nie stała się ona dotychczas siłą napędową integracji europejskiej, ani poprzez własne pomysły, ani poprzez tworzenie koalicji lub łączenie interesów".
Zdaniem autora fakt, że Polska nie należy do grona państw europejskich, które w ramach inicjatywy PURL (Prioritised Ukraine Requirements List) kupują broń dla Ukrainy w Stanach Zjednoczonych, pokazuje, że Polska nie jest gotowa podjąć działań obliczonych na efekty w średniej albo dłuższej perspektywie. Jak czytamy, kraj nie wywiera wpływu na arenie międzynarodowej w takim stopniu, jaki przysługuje mu ze względu na znaczenie gospodarcze i militarne w Europie.