Silne mrozy opanowały Polskę. Są ofiary śmiertelne
Zima wreszcie dotarła do Polski. Słupek rtęci mocno spada, a będzie jeszcze gorzej. Zamarzły już dwie osoby, więc ratownicy ostrzegają, by nie lekceważyć mrozów.
- Narty? Nawet nie wiesz jak ryzykujesz! Zobacz wideo
- Białe szaleństwo Majki S. Jurorka szaleje na łyżwach
- GOPR ratuje turystów. Dwie osoby w poważnym stanie
- Metr śniegu w jeden dzień! Kurorty odcięte od świata
- Protest przeciw cenom paliw. Znany polityk PSL też strajkował
- Mróz, więc morsy szczęśliwe. Wreszcie mogą się wykąpać
- Lodowata Polska. Silny mróz ściśnie w całym kraju
- Czad znów zabija. Dwie ofiary tlenku węgla
- Wyciek trującego gazu. Zawiniły niskie temperatury
- Dziesięć osób w szpitalu. Zatruli się tlenkiem węgla
-
Zima w Polsce. Śnieg, mróz i kwitnąca kalina
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W czasie mrozów należy zwracać także uwagę na osoby nietrzeźwe i śpiące np. na przystankach. W takich przypadkach należy informować straż miejską lub policję. Funkcjonariusze patrolują miejsca, w których mogą przebywać osoby bezdomne, m.in. pustostany czy ogródki działkowe. Ubiegłej doby z powodu wychłodzenia zmarły dwie osoby z województwa warmińsko-mazurskiego i małopolskiego - powiedziała w piątek PAP rzeczniczka MSW Małgorzata Woźniak.
Jak dodała, od początku października 2011 roku do 5 stycznia br. z powodu zatrucia tlenkiem węgla zmarły 44 osoby. W okresie zimowym niemal codziennie do straży pożarnej wpływają informacje o takich zdarzeniach. Powodem większości zaczadzeń są niesprawne urządzenia grzewcze i wadliwa wentylacja pomieszczeń - przypominają strażacy i apelują o sprawdzanie stanu pieców i przewodów kominowych.
W celu zwiększenia bezpieczeństwa warto wyposażyć mieszkanie w czujnik CO2, a także w czujkę pożarową alarmującą o pojawieniu się dymu. Koszt takich urządzeń to kilkadziesiąt złotych. Zawsze należy przeczytać instrukcję obsługi urządzenia grzewczego i stosować się do jej zaleceń. W przypadku wątpliwości co do stanu technicznego piecyków nie należy ich używać - podkreślił rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak.
Czad (tlenek węgla) jest gazem silnie trującym, bezbarwnym i bezwonnym. Powstaje w wyniku niezupełnego spalania - gazu, paliw płynnych i stałych - spowodowanego brakiem odpowiedniej ilości tlenu, niezbędnej do zupełnego spalania.
Objawy zatrucia tlenkiem węgla to ból i zawroty głowy, duszność, trudności z oddychaniem, senność, nudności. W takiej sytuacji należy natychmiast zapewnić dopływ świeżego powietrza, jak najszybciej wynieść poszkodowaną osobę z pomieszczenia i rozluźnić jej ubranie, wezwać służby ratownicze - pogotowie ratunkowe, straż pożarną oraz pogotowie gazowe. Jeśli po wyniesieniu na świeże powietrze zaczadzona osoba nie oddycha, należy wykonać sztuczne oddychanie i masaż serca.
Tlenek węgla w układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu. Następstwem ostrego zatrucia może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa i zawał albo nawet śmierć.
Prawo budowlane zobowiązuje zarządców oraz właścicieli obiektów budowlanych, w tym budynków mieszkalnych wielorodzinnych oraz jednorodzinnych, do przeprowadzania kontroli przewodów kominowych co najmniej raz w roku.
Zimową akcję pomocy pod hasłem "Bezdomność to nie wybór" prowadzi Monar. W okresie jesienno-zimowym placówki Monaru w całej Polsce zwiększają liczbę miejsc noclegowych o ok. 30 proc. (będzie ich w sumie ponad 3 tys.). Tylko na Mazowszu ośrodki stacjonarne i warszawska noclegownia przy ul. Skaryszewskiej zapewniają podczas zimy blisko 1,3 tys. miejsc. W ciągu dnia osoby bezdomne mogą też skorzystać z ogrzewalni przy ul. Kijowskiej, gdzie wydawana jest kawa, herbata i ciepła zupa. Ogrzewalnia może pomieścić 50 osób i jest uruchamiana, gdy temperatura spada poniżej zera.
Zimowe Pogotowie Monar to akcja prowadzona od wielu lat. W wyznaczonych placówkach stowarzyszenia przyjmowane są telefoniczne zgłoszenia dotyczące osób bezdomnych, a przeszkoleni streetworkerzy - pracownicy i wolontariusze stowarzyszenia - docierają do miejsc zamieszkiwanych przez takie osoby - pustostanów, altan działkowych, kanałów ciepłowniczych itp.
Bezdomni mogą liczyć na pomoc doraźną (herbatę, koce, materiały opatrunkowe) oraz miejsce w ośrodku. Zimą do placówek Monaru przyjmowane są także osoby pod wpływem alkoholu - przebywają w oddzielnych pomieszczeniach, odizolowane od pozostałych podopiecznych. Program streetworkingu prowadzony jest w Warszawie, ale posiłki i dodatkowe noclegi zapewniają schroniska Monaru w całej Polsce.
Źródło: PAP



























~ciepło mi ^^2012-01-30 08:43
fajnie :D
~pol anka2012-01-27 16:20
to nie są bezdomni, to kloszardzi, oni wybrali taki sposób życia. Mgli być piekni i bogaci, wybrali wolność. Nie budźmy ich, chcą spać na ławce to proszę bardzo. Jest wolność - myslę że Nasza troskliwość krępuje tych ludzi. a moze nawet denerwuje. Bo co powiedziałby poseł bgybyśmu powiedzieli mu : won z Sejmu nierobie, zdenerwowałby się, on ma tu prawo przebywać. Tak samo myślą kloszardzi
~0072012-01-27 16:12
Tusk i komorowski ogrzeją się na wasz koszt matoły.
~zima2012-01-27 15:58
'raj' tuskowy CORAZ BARDZIEJ GUBI POLSKE!!
BIEDA TU AZ PISZCZY!!!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!