Kibice oburzeni zachowaniem piłkarza
Miroszniczenko mówił po rosyjsku do swoich kolegów z zespołu w trakcie jednego ze sparingów. Pech piłkarza polegał na tym, że mecz był transmitowany na żywo i kibice wyraźnie słyszeli, że 31-latek podczas rozgrzewki porozumiewa się na boisku w języku okupanta.
Z wiadomych przyczyn język rosyjski w Ukrainie nie jest mile widziane. W mediach społecznościowych niemal od razu wybuchała burza. Internauci nie zostawili suchej nitki na piłkarzu.
Miroszniczenko stracił opaskę kapitana
Klub również nie pozostał głuchy na zaistniałą sytuację Miroszniczenko został ukarany. Karpaty Lwów pozbawiły doświadczonego zawodnika funkcji kapitana zespołu. W wyniku głosowania przeprowadzonego wśród członków drużyny opaskę przejął Władysław Babohło.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.