Dziennik Gazeta Prawana logo

"Pruszków" był, a jakby go nie było. Były szef MSW: Kompromitacja państwa

14 września 2012, 07:23
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
kajdanki
kajdanki/Shutterstock
Świadek koronny może być najsłabszym punktem aktu oskarżenia, a przepisy o praniu brudnych pieniędzy można obejść

Bossowie mafii pruszkowskiej zostali uniewinnieni, gdyż sąd nie dał wiary zeznaniom czterech świadków koronnych, w tym najsłynniejszego Jarosława S. „Masy”. Trwający ponad sześć lat proces zakończył się spektakularną klęską prokuratury i jeśli wyrok się uprawomocni, kilkunastu gangsterów wyjdzie na wolność.

Pomimo uniewinniających wyroków wolności nie odzyska dwóch, uchodzących za najbardziej niebezpiecznych, liderów gangu: Andrzej Z. „Słowik” i Zygmunt R. „Bolo”.

– informuje rzecznik prokuratury apelacyjnej Zbigniew Jaskólski.

W tym procesie prokuratura oskarżała 58 gangsterów, spośród których 17 już wcześniej zgodziło się na kary do pięciu lat więzienia i grzywny, bez procesu. Po 350 rozprawach w ostatnią środę większość została uniewinniona.

W uzasadnieniu sędzia Beata Najjar zdruzgotała pracę stołecznych oskarżycieli. Jak tłumaczyła, prokuratura poszła na skróty, a zarzuty oparte były wyłącznie na zeznaniach świadków koronnych. Jak sprawdził DGP, w procesie wykorzystywano słowa czterech skruszonych, głównie Jarosława S. „Masy” oraz Jacka R. „Sankula”.

– komentuje były wiceminister spraw wewnętrznych i autor badań o funkcjonowaniu instytucji świadka koronnego Zbigniew Rau.

Świadek koronny nie może być obciążeniem

Jednak jak ustaliliśmy, wiarygodność czołowego świadka koronnego, czyli Jarosława S., już przed dwoma laty została podważona. Co więcej, stało się to w sprawie, do której został mu przyznany przez sąd status świadka koronnego.

mówi oficer policji.

W 2010 roku sąd oczyścił ze wszystkich zarzutów policjanta, a sam „Masa” na sali sądowej opowiadał, że chciał się „zemścić na psie”. –tłumaczy DGP jeden z prokuratorów prokuratury apelacyjnej.

– komentuje były minister spraw wewnętrznych i poseł PO Marek Biernacki.

Skazani gangsterzy nie zapłacą złotówki

Ostatecznie prokuratura ogłosiła fiasko w poszukiwaniu majątków przestępców przed rokiem, gdy umorzyła śledztwo dotyczące finansów Pruszkowa. Sprawa trwała 11 lat, a z nielegalnie zgromadzonych fortun nie udało się odebrać nawet złotówki! W działania zaangażowanych było kilkunastu prokuratorów, kilkudziesięciu policjantów i setki urzędników. W sumie efekty ich pracy zajmują dwieście tomów akt. Pod lupę wzięto w sumie 301 osób – mafiosów oraz członków ich rodzin. Prześwietlono kilkadziesiąt firm, głównie działających w branży nieruchomości.

– tak najczęściej gangsterzy tłumaczyli prokuratorom, skąd mają pieniądze na wille, apartamenty i luksusowe samochody.

Urzędy skarbowe, które działały na zlecenie prokuratury, nie były w stanie podważyć tych oświadczeń. Ostatecznie w uzasadnieniu umorzenia śledztwa prokuratorzy napisali o problemach prawnych, jakie stwarzają przepisy karne o praniu brudnych pieniędzy. – Ci, którzy wyjdą na wolność, będą mogli korzystać z już wypranych fortun. Ale nie stracimy ich z oczu – zapewnia oficer Centralnego Biura Śledczego.

Uniewinnieni w procesie gangu pruszkowskiego mogą spróbować się ubiegać o odszkodowanie  

Wszyscy uniewinnieni w procesie gangu pruszkowskiego, gdy wyrok się uprawomocni (nie zostanie złożona apelacja) bądź sąd drugiej instancji przychyli się do rozstrzygnięcia poprzednika, będą mogli ubiegać się o odszkodowania za niesłuszne pozbawienie wolności, czyli za bezprawne przetrzymywanie w areszcie. Takie uprawnienie daje im art. 552 par. 4 kodeksu postępowania karnego, zgodnie z którym odszkodowanie za poniesioną szkodę oraz zadośćuczynienie za doznaną krzywdę przysługuje w wypadku niewątpliwie niesłusznego tymczasowego aresztowania lub zatrzymania.

– wskazuje adwokat Zbigniew Krüger z kancelarii Krüger & Partnerzy Adwokaci i Radcy Prawni.

Ponadto o odszkodowanie i zadośćuczynienie z art. 552 par. 4 k.p.k. można się ubiegać, jeżeli w świetle okoliczności sprawy nie może być wątpliwości, że aresztowanie od początku nie powinno było nastąpić lub nie powinno trwać tak długo, jak trwało.

– twierdzi mecenas Krüger.

Z drugiej strony, zdaniem eksperta, nawet w przypadku uznania oskarżonego za winnego i skazania możliwe jest uzyskanie odszkodowania, o ile okaże się, że zastosowane w toku postępowania tymczasowe aresztowanie było niewątpliwie niesłuszne. Dzieje się tak w przypadkach często nadużywanych tzw. aresztów wydobywczych (polegających na nieuprawnionym przedłużaniu tymczasowego aresztowania w celu np. uzyskania przyznania się do winy podejrzanego).

– konkluduje Zbigniew Krüger.

Jeśli nawet sąd, który miałby rozpatrywać wniosek o zadośćuczynienie i odszkodowanie, doszedłby do wniosku, że członkom „Pruszkowa” rekompensata się należy, musiałby sam ją oszacować.

– podkreśla ekspert.

Zadośćuczynienie za doznaną krzywdę nie jest już zaś zależne od zarobków i zależy od rozmiaru krzywdy i związanych z nią cierpień.

– puentuje mecenas Krüger.

13,5 mln zł zapłacił w 2011 r. Skarb Państwa za zadośćuczynienia za niesłuszne skazania, aresztowania oraz zatrzymania

1 rokpo upływie tego czasu od prawomocnie zakończonego postępowania przedawniają się roszczenia o odszkodowanie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie

3 sędziów sądu okręgowego  musi orzekać w sprawie o odszkodowanie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj