Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że prawdopodobnie zawinił czujnik systemu odwodnienia. Jej zdaniem, do zalania doszło, choć wszystkie procedury zostały zachowane.

W związku z tym prezydent Warszawy zapowiedziała, że tunel będzie pod stałą obserwacją pracownika ZDM. - Na wszelki  wypadek postawimy tam człowieka, bo tam, gdzie automatyka może zawieść, człowiek nie powinien. Będzie cały czas monitoring, zwłaszcza w momencie, gdy są prognozy, kiedy mogą spaść deszcze - mówiła prezydent Warszawy w czasie konferencji prasowej. 

Władze miasta sprawdzają też szybkość i prawidłowość reakcji operatora, firmy Siemens.

Po wczorajszej awarii od obowiązków został odsunięty dyrektor, który miał nadzorować tunel Wisłostrady.