14 lutego br. na wolność wychodzi Mariusz Trynkiewicz - seryjny morderca, pedofil-gwałciciel. Jesteśmy porażeni niewydolnością systemu karnego w Polsce... Mamy nadzieję, że wyrażenie społecznego niezadowolenia powstrzyma wymiar sprawiedliwości od popełnienia tak rażącego błędu - można było przeczytać na profilu Bubble Shoes na Facebooku, we wpisie opublikowanym ze zdjęciem Mariusza Trynkiewicza. - Jak myślicie, co się z nim stanie? - pojawiło się pod fotografią pytanie i prośba, by internauci głosowali za tym, czy Mariusz Trynkiewicz popełni samobójstwo, czy ktoś mu w tym pomoże.

Na koniec autor wpisu na profilu sklepu Bubble Shoes ogłosił konkurs: Dla osób, które w komentarzach wytypują dokładną datę śmierci Mariusza Trynkiewicza, przygotowaliśmy nagrody rzeczowe.

Fotografia i wpis zostały już usunięte z profilu, ale można je obejrzeć za zrzutach ekranowych, które zachowaliśmy.

Próbowaliśmy wyjaśnić tę sprawę. Po kilku godzinach od wysłania do firmy obuwniczej pytań dostaliśmy krótką odpowiedź: W dniu dzisiejszym staliśmy się ofiarami włamania do naszego systemu administrowania Fanpagem. Ze sprawą p. Trynkiewicza nie chcemy mieć nic wspólnego - napisała firma Bubble Shoes.

Co może dziwić, to fakt, że po opublikowaniu konkursu na Facebooku pierwszy komentarz jaki się pod nim pojawił, został opublikowany z konta właścicielki i prezes firmy. Kaja Karolina Skutela napisała: 13.02.2014, co jak można podejrzewać, miało być propozycją daty śmierci Mariusza Trynkiewicza. Nie wiadomo jednak, czy ktoś nie włamał się także na konto szefowej. Tego władze firmy nie wyjaśniają. Dziwnie wygląda również sprawa komentarza, który opublikowała Wyborcza.pl, informując początkowo, że udzieliła go Kaja Karolina Skutela. Teraz Wyborcza.pl podaje, że poniższą odpowiedź otrzymała z profilu sklepu:

Sprawa jest niesamowicie kontrowersyjna i od rana nie możemy wyjść z szoku, że ktoś taki wyjdzie na wolność. Postanowiliśmy w równie kontrowersyjny sposób skomentować tę sprawę, jednocześnie oddając głos społeczeństwu. Każdy ma prawo do komentarza i wyrażenia swojej opinii, co też umożliwiliśmy ludziom na naszym profilu. Oczywiście jest to poniekąd prowokacja z naszej strony, ale ma ona na celu zwrócenie uwagi na niebagatelny problem. Mam nadzieję, że nikt więcej zostanie skrzywdzony przez p. Trynkiewicza ani podobnych mu psychopatów.

Internauci najpierw ostro krytykowali wpis o Mariuszu Trynkiewiczu na profilu Bubble Shoes, teraz równie krytycznie wypowiadają się pod tłumaczeniami opublikowanymi także na facebookowej stronie sklepu. "Na stronę Wyborczej też było włamanie?" - ironizują.

Firma próbowała ugasić pożar, wklejając na swój profil prośbę o wsparcie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i link do serwisu aukcyjnego WOŚP.

"Owsiak się włamał", "Szybkie ocieplanie wizerunku WOŚP-em", Jeszcze dajcie słodkiego kotka" - komentują ten ruch użytkownicy Facebooka.

CZYTAJ TAKŻE: Sklep ogłosił konkurs: Kto wytypuje datę śmierci Trynkiewicza... >>>