- Chodzi o stwierdzenie w dokumentach medycznych zmian pourazowych i cech identyfikacyjnych, które nie istniały oraz nieopisanie istniejących zmian pourazowych i cech identyfikacyjnych -  mówi "Naszemu Dziennikowi" rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Przemysław Nowak. Na obecnym etapie bliższych szczegółów nie ujawniono.

Samo śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej jest obecnie przedłużone do 10 października.

Prokuratorzy wojskowi - jak informowano w kwietniu - czekają na kilkanaście opinii, m.in. na opinie fonoskopijne dotyczące nagrań z wieży w Smoleńsku, oraz nagrań z samolotu Jak-40, który lądował przed katastrofą Tu-154M.