Jak tłumaczy Stanisław Kłysz wiceprzewodniczący sekcji krajowej węgla kamiennego Solidarności, akcja ma uniemożliwić wjazd do Polski transportu węgla z Rosji. Związkowcy zajęli pięć torów, a służby kolejowe wstrzymały ruch pociągów.

Od miesięcy rząd obiecywał, że ureguluje kwestię importu rosyjskiego węgla i koncesji na handel surowcem. I jak zwykle nic nie zrobił. Było tylko kwestią czasu, że ludzie wezmą sprawy w swoje ręce i właśnie jesteśmy tego świadkami - mówi TVN24 Dominik Kolorz z górniczej Solidarności. Dlatego też na przejściu granicznym Braniewo-Mamonowo w warmińsko-mazurskim, przez które miał przejechać pociąg z węglem, pojawili się związkowcy, którzy zablokowali transport.

Kolorz tłumaczy, ze rosyjski węgiel wcale nie jest tańszy i lepszy od polskiego. Jego zdaniem Rosja specjalnie obniża ceny i dotuje wydobycie i transport, by wykończyć polskie kopalnie. Do tego, w wagonach jest niesortowany węgiel, dlatego na granicy mona wpisać niską wartość ładunku. Jak tłumaczą górnicy, firmy handlujące rosyjskim surowcem sortują go w Polsce i lepsze rodzaje sprzedają po wysokiej cenie, a gorsze trafiają do elektrociepłowni za niewielkie pieniądze.

Według Justyny Szubstarskej z warmińsko-mazurskiej Straży Granicznej na przejściu jest około 170 protestujących. Zachowują się spokojnie, ale w razie potrzeby Straż Graniczna będzie interweniować.
Transport węgla miał wjechać do Polski w okolicach godziny 5.00.

CZYTAJ TAKŻE: PiS proponuje embargo na rosyjski węgiel. Twarde "nie" Piechocińskiego>>>

Protestujący górnicy oczekują, że do Braniewa przyjedzie przedstawiciel administracji państwowej i odbierze petycję z żądaniem zaprzestania importu węgla.

Zdaniem związkowców - rosnący import rosyjskiego surowca jest jedną z głównych przyczyn dramatycznej sytuacji w polskim górnictwie. W zeszłym roku import węgla do Polski osiągnął poziom blisko 11 mln ton, z czego większość pochodziła z Rosji. W opinii związkowców węgiel sprowadzany do naszego kraju z Rosji jest w Polsce sprzedawany po dumpingowych cenach.