Od rana we wszystkich kopalniach Kompanii trwają masówki. Po każdej zmianie przedstawiciele związków zawodowych spotykają się z górnikami, by przedstawić im sytuację. Jak podkreśla szef górniczej Solidarności Jarosław Grzesik, plan naprawczy, stworzony dla Kompanii przez rząd, to nie tylko problem pracowników kopalń, przeznaczonych do likwidacji.

Górnicy nie wiedzą, na jakich warunkach będą dalej pracować, jakie będą mieli wynagrodzenia i jak będzie funkcjonował nowy podmiot - nowa Kompania. 

W poniedziałek protest ma się zaostrzyć i rozszerzyć. Jarosław Grzesik powiedział, że nie chodzi tu tylko o kopalnie, lecz cały region śląsko-dąbrowski. Problemy mają także inne zakłady, takie jak Bumar, stalownie. Związkowcy nie ujawniają na razie, jaka będzie forma protestu.

CZYTAJ TEŻ: Analitycy nie wierzą w reformy. "Górnictwo nie doczeka się zmian" >>>