Ministerstwo Obrony Narodowej podjęło takie działania po wniosku Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych, które zwróciło się do prezydenta i ministra obrony narodowej o degradację Kiszczaka do stopnia szeregowego.

Sprawę analizują ministerialni prawnicy i sprawdzają, czy dla ministra obrony narodowej istnieje formuła działania w takiej sprawie, czy jest to wyłącznie uprawnienie sądu orzekającego w związku z przestępstwem - wyjaśnia pułkownik Jacek Sońta, rzecznik resortu, w rozmowie z "Naszym Dziennikiem".

Komandor Janusz Walczak z Centrum Operacyjnego Ministra Obrony Narodowej wyjaśnił w rozmowie z IAR, że prawnicy resortu sprawdzają na jakiej podstawie można zdegradować komunistycznego generała.

\Według obowiązujących przepisów tylko sąd może zdegradować, a prezydent jedynie może awansować na stopień generalski. Natomiast istnieje możliwość degradacji sądowej jako elementu kary. Komandor Walczak zapewnia, że prawnicy resortu sprawę badają i rozważane są dwie możliwości: albo wniosek do sądu i kolejna sprawa albo wprowadzenie zmian w przepisach.

Postulaty degradacji Kiszczaka pojawiły się po prawomocnym wyroku skazującym go za nielegalne wprowadzenie stanu wojennego i udział w grupie przestępczej, która tego dokonała.

Rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych Jerzy Bukowski liczy na skuteczne działania Ministerstwa Obrony Narodowej. Zarazem zaznacza, że jeśli okaże się, iż nie będzie takich możliwości prawnych, to sprawą powinni zająć się posłowie. Jego zdaniem, Sejm powinien przyjąć ustawę, która nakazywałaby degradację i odebranie orderów i odznaczeń państwowych wszystkim osobom skazanym za zbrodnie komunistyczne, a więc i generałowi Kiszczakowi.

Jerzy Bukowski podkreśla, że degradacja generała Kiszczaka i innych członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego będzie ważnym krokiem w kierunku ostatecznego rozliczenia PRL.