Komunikat Ministerstwa Spraw Zagranicznych dotyczący tego zdarzenia jest zdawkowy. Wiadomo, że doszło do niego po ukraińskiej stronie granicy, kilkaset metrów od przejścia. Ucierpiał jeden Polak i trzech Ukraińców. - Trwa śledztwo, które ma odtworzyć przebieg zdarzenia. Mogę jedynie z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że doszło do prowokacji ze strony grupy Ukraińców - wyjaśnia Wiesław Mazur Konsul Generalny RP we Lwowie.