W niedzielę, w przeddzień 72. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego odbyła się msza polowa przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego na stołecznym Placu Krasińskich. W uroczystościach udział wzięli m.in. wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich Zbigniew Galperyn i prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Leszek Żukowski. Obecni byli także przedstawiciele klubów parlamentarnych.

- Kolejna rocznica wybuchu powstania warszawskiego będzie czasem wspomnień i wielkiej modlitwy. Niech stanie się okazją do umocnienia braterskich więzi i wzajemnego szacunku. Proszę jako biskup polowy, abyśmy ani jednym słowem ani nawet najmniejszym gestem nie zakłócili powagi tych dni. (...) Obyśmy, wpatrując się w powstańczych bohaterów, zdali egzamin z dobrej pamięci i realizacji naszego chrześcijaństwa - powiedział w homilii biskup polowy Józef Guzdek.

Po mszy minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz wręczył powstańcom odznaczenia.

Wieczorem na Placu Krasińskich odbędzie się Apel Pamięci, następnie koncert "Nowe Pokolenie 16/44".

Oficjalne obchody rocznicy wybuchu powstańczego zrywu rozpoczęły się w sobotę. W Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego, podczas spotkania powstańców z prezydentem Andrzejem Dudą i prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz, prezydent wręczył ordery i odznaczenia państwowe uczestnikom powstania.

Powstanie warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 r. do walki stanęło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wyniosły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono ze zniszczonego miasta, które po powstaniu niemal całkowicie zburzono.