- Krajowa Rada Sądownictwa zawsze w takich przypadkach bada, jaka była rzeczywiście treść takich słów. Jeżeli dopatrzy się ataku na sędziego, to będziemy interweniować w tej sprawie - wyjaśnił w rozmowie z TVN24 sędzia Waldemar Żurek z KRS. Podkreślał, że sędzia jest osobą niezawisłą, ale nie można atakować go w sposób bezwzględny. - Tam, gdzie dochodzi do łamania prawa, musimy reagować, bo wiadomo, że na sądy wywierane są różne naciski przez polityków - tłumaczył.

Co takiego powiedział wiceminister Jaki?

Wystąpienie Patryka Jakiego w sądzie zarejestrował poseł Platformy Obywatelskiej, Robert Kropiwnicki. To właśnie on wytoczył mu proces związku ze słowami wygłoszonymi przez polityka PiS z mównicy sejmowej. Chodzi o słowa wiceministra wygłoszone w czasie sejmowej debaty na temat ustaw dotyczących reformy prokuratury i połączenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Wiceminister sprawiedliwości, odpowiadając na wystąpienie Roberta Kropiwnickiego, stwierdził: Sytuacja jest trudna, bo poseł Kropiwnicki wychodzi na mównicę i mówi wielokrotnie o standardach. Problem polega na tym, że mieszkańcy okręgu pana posła Kropiwnickiego skarżą się, że pan poseł Kropiwnicki w swoim mieszkaniu prowadzi agencję towarzyską.

Wiceminister wycofywał się potem z tych słów, jednak poseł PO postanowił iść do sądu.

- Chciałbym, wysoki sądzie, zauważyć, że do tej pory nie ma żadnego orzeczenia, które wskazywałoby na to, że z mównicy posła nie obowiązuje co najmniej immunitet formalny. Dlatego trudno mi tolerować takie zachowanie pani sędzi, która toleruje oczywiste bezprawie. Być może chcąc się zemścić na mnie za krytykę sądów. Ja nie mogę pozwolić na to, żeby wszyscy posłowie byli traktowani inaczej niż ja. Na to absolutnie nie będzie zgody, dlatego oprócz wniosku o wyłączenie pani sędzi, chciałby poinformować państwa, że skieruję wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec pani sędzi do Krajowej Rady Sądownictwa oraz zbadanie sposobu przyznania sprawy pani sędzi, która była już znana z orzeczeń w mojej ocenie politycznych. Mam do tego prawo - mówił w sądzie Patryk Jaki.

Powoływał się również na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, które ma dowodzić, że w tym wypadku przysługuje mu immunitet formalny. - Jak inaczej ja, jako osa tworząca prawo, mam to zapisać, żeby sędzia uznał, że przysługuje parlamentarzyście immunitet formalny? - pytał również. Zapowiedział, że nie będzie brał udziału w tego typu bezprawiu i nie będzie go tolerował. Na koniec ogłosił, że opuszcza salę sądową. Proces został odroczony.

Kim jest sędzia, która nie spodobała się wiceministrowi?

Alicja Fronczyk, o której odsunięcie od sprawy zamierza wnioskować wiceminister Jaki, jest sędzią Sądu Okręgowego w Warszawie. Jej nazwisko pojawiało się w kontekście orzeczeń ocierających się o politykę. W 2009 roku zrobiło się o niej głośno, kiedy wydała wyrok zakazujący emisji tu wyborczego PiS pt. "Kolesie". Wówczas to jej młody wiek krytykował Jarosław Kaczyński (CZYTAJ WIĘCEJ >>>). Sędzia Fronczyk nakazała również Jarosławowi Gowinowi przeprosić Adama Michnika.

Już wtedy prawnicy, którzy mieli z nią styczność, wygłaszali wyłącznie pochlebne opinie. W 2009 roku komplementował ją również adwokat Jacek Trela, który reprezentował PiS ws. spotu. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>