Dane szpiegów można znaleźć w publicznym katalogu IPN. – Według ustawy o ABW i AW ujawnione dane powinny stanowić najściślejszą tajemnicę. Dlaczego więc znalazły się w domenie publicznej? Bo funkcjonariusze, których dotyczą zaczęli służbę przed 1989 roku. Ich nazwiska zostały ujawnione w ramach ustawy o IPN, która odtajnia materiały służb specjalnych PRL – pisze "Gazeta Wyborcza".

Wśród danych są prawdziwe nazwiska oficerów, oraz te, pod którymi występowali za granicą. Chodzi o prawie 1000 nazwisk. – To nieprawdopodobny skandal. Większość tych ludzi jeszcze żyje, czynne są ich kontakty. Państwo polskie po prostu ich zdradziło – mówi "Wyborczej" były oficer Agencji Wywiadu.

Wcześniej szpiedzy, którzy pracowali dla wolnej Polski byli chronieni w tzw. zbiorze zastrzeżonym. Był on odtajniany do końca ubiegłego roku.