Resort w przesłanym PAP komunikacie zaznaczył, że na dalsze rozmowy ze związkowcami otwarci są zarówno szef MSWiA Joachim Brudziński, jak i wiceminister Jarosław Zieliński. Podkreślono, że trwa dialog w celu zapewnienia funkcjonariuszom jak najlepszych warunków służby.

W komunikacie zaznaczono, że szef MSWiA Joachim Brudziński "podkreślił, że jest głęboko przekonany, że stronie związkowej w takim samym stopniu jak MSWiA zależy na wypracowaniu jak najlepszych rozwiązań dla wszystkich funkcjonariuszy i pracowników służb".

Wiceminister Jarosław Zieliński w ubiegłym tygodniu spotkał się z Rafałem Jankowskim, przewodniczącym NSZZ Policjantów i szefem Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych. Podczas spotkania wiceszef MSWiA i przewodniczący NSZZ Policjantów omówili najważniejsze bieżące problemy w Policji oraz oczekiwania związkowców - podkreślono.

Resort zapewnił, że "robi wszystko", by postulaty funkcjonariuszy i możliwości budżetowe udało się pogodzić. Niestety w służbach mamy do czynienia z wieloletnimi zaniedbaniami m.in. w kwestii wynagrodzeń funkcjonariuszy i pracowników cywilnych - dodano.

MSWiA podkreśliło również, że we wtorek przedstawiciele związków zawodowych służb mundurowych zostali zaproszeni przez przedstawicieli KPRM na spotkanie z kierownictwem MSWiA w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog".

Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w MSWiA, Edward Zaremba, pełnomocnik ministra ds. kontaktów ze związkami zawodowymi, oraz inni przedstawiciele resortu oczekiwali na stronę związkową. Niestety przedstawiciele związków zawodowych nie skorzystali z tej możliwości - poinformowano.

We wtorek przedstawiciele komitetów protestacyjnych związków zawodowych wchodzących w skład Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych chcieli się spotkać z premierem Mateuszem Morawieckim, by omówić z nim postulaty m.in. podwyżek pensji i likwidacji granicy wieku, od którego mogą przechodzić na emeryturę. Do spotkania nie doszło. Do protestujących wyszedł zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Paweł Szrot. Zaproponował związkowcom spotkanie w Centrum Społecznym "Dialog", ale nie przyjęli oni tej propozycji.

Przewodniczący FZZSM oraz NSZZ Policjantów Rafał Jankowski w rozmowie z dziennikarzami zaznaczył, że nie wie, dlaczego premier nie chciał podjąć rozmów. Dodał, że w związku z tym protestujący - najprawdopodobniej na przełomie września i października - przyjdą przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jeszcze raz, ale wtedy będzie ich "kilka, kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy". Podkreślił jednocześnie, że związkowcy nie chcą "prowadzić dialogu na ulicy".

Protest policjantów trwa od 10 lipca. Od 16 lipca dołączyli do nich funkcjonariusze Straży Granicznej, Służby Więziennej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Celno-Skarbowej. Decyzję o ogólnopolskiej akcji protestacyjnej podjęła Rada Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych.

Początkowo związkowcy domagali się podwyżek o 650 zł, powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego i odmrożenia waloryzacji pensji. 12 marca br. wysłali swoje postulaty do ministrów spraw wewnętrznych i administracji oraz finansów i sprawiedliwości. W marcu Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych informowała, że jeśli postulaty nie zostaną spełnione, odbędą się protesty.

Później Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów poinformował o gotowości do ustępstw, m.in. w sprawie powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego. Zapowiedziano również zgodę na pozostawienie 25-letniego okresu służby, ale podkreślono żądanie likwidacji zapisu określającego wiek, od którego funkcjonariusze mogą przechodzić na emeryturę. Obecnie to 55 lat.

Związkowcy koniec protestu uzależniają od postawy MSWiA. Resort wielokrotnie zapewniał, że jest otwarty na rozmowy ze związkowcami. Minister Joachim Brudziński podkreślał również, że "wspólnym celem MSWiA i strony społecznej jest dalsza poprawa warunków służby funkcjonariuszy".