Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Rydzyk dostanie miliony na eksperymenty

2008-01-11 | Ostatnia aktualizacja: 18:07 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ojciec Tadeusz Rydzyk będzie jednak wiercił w ziemi w poszukiwaniu wód i ogrzeje nimi swe imperium medialne. Minister środowiska przyznał dziś, że choć urzędnicy z nadania PiS złamali wiele procedur przyznając duchownemu dotacje, jest już za późno, by odkręcić sprawę. "Umowa z fundacją ojca Rydzyka jest wiążąca" - rozkłada bezradnie ręce minister Maciej Nowicki.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Fundacja otrzyma pieniądze, a konsekwencje mogą być wyciągnięte jedynie w stosunku do pracowników funduszu" - tłumaczy minister środowiska.

Za co konkretnie chce ukarać urzędników? Nowicki twierdzi, że koncesja na wydobycie wód geotermalnych wygasła już w 2005 roku, a później była trzykrotnie i w pośpiechu przedłużana. Ponadto, od otrzymania koncesji do momentu rozpoczęcia prac nie może upłynąć więcej niż 6 miesięcy.

Wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski dodaje, że przyznawanie dotacji też odbywało się w pośpiechu. Najpierw, w lutym 2007 roku fundacja Lux Veritas dostała 12 mln zł, a później, w październiku, kolejne 15 mln zł. Gawłowski twierdzi, że nie można dawać takich dotacji w ratach. Jednorazowo należy pokrywać koszty całego przedsięzięcia.

Ponadto Gawłowski podkreślił, że decyzja o przyznaniu drugiej transzy zapadła na ostatnim, przed zmianą rządu, posiedzeniu rady nadzorczej Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. A to oznacza, że - jego zdaniem - decyzja była polityczna.

Wynik głosowania w sprawie przyznania Fundacji środków był niepewny. Poprzedni minister środowiska Jan Szyszko z PiS, na godzinę przed głosowaniem odwołał członka rady nadzorczej NFOŚ Adama Wasiaka, który nie ukrywał, że jest przeciwnikiem zwiększenia dotacji. Zabiegi odniosły skutek. Z siedmiu członków rady obecnych na spotkaniu, sześciu było za, jeden wstrzymał się od głosu.

"Poza tym osoby, które podpisywały umowę do dzisiaj nie dostarczyły, stosownych pełnomocnictw, a w każdym razie w dokumentach, które znajdują się w NFOŚ ich nie ma" - powiedział Gawłowski.

Michał Pietrzak, PAP
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «