Zarząd Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wypowiedział umowę na poszukiwania źródeł geotermalnych zawartą z Fundacją "Lux Veritatis" - donosi środowy "Nasz Dziennik".

Reklama

"Przedstawiciele Fundacji nie mają wątpliwości: nie powiodła się akcja zbierania haków, które mogłyby posłużyć jako pretekst do wypowiedzenia umowy, więc zerwano ją, informując o tym zarząd Fundacji...faksem" - czytamy w "ND". Wynika z niego, że Fundacja "Lux Veritatis" nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, bo "nie realizuje przedsięwzięcia zgodnie z harmonogramem rzeczowo-finansowym, nie udostępnia dokumentów i nie udziela wyjaśnień".

NFOŚ postanowił też nie wypłacić Fundacji środków za wykonanie prac przygotowawczych. Fundacja zapowiada kroki prawne.

Tymczasem fundacja Lux Veritatis już od marca miała kłopoty z porozumieniem z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska. "Realizację projektu jest zawieszono do wyjaśnienia wątpliwości" - mówił wtedy DZIENNIKOWI prezes NFOŚ Jan Rączka.

O. Rydzyk walczył o ponad 27 mln zł dotacji od ponad roku. Był bliski celu. Ale teraz wychodzi na to, że pieniędzy nie otrzyma. I to z własnej winy. "Lux Veritatis nie przedstawiła nam zgody dyrektora okręgowego urzędu górniczego na plan działań górniczych. Nie ma więc podstaw do rozpoczęcia prac przygotowawczych i projekt jest na razie w zawieszeniu" - tłumaczy w marcu DZIENNIKOWI wiceprezes NFOŚ Małgorzata Skucha.

Kolejnym problem stawiającym pod znakiem zapytania przedsięwzięcie była kwestia poręczenia. Miała być nim hipoteka na budynki wyższej szkoły medialnej w Toruniu. Problem jednak w tym, że fundacja nie wykazała prawa własności do tych budynków, a jedynie prawo użytkowania przez 30 lat.