Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Dwieście złotych to żadna podwyżka

2008-01-16 | Ostatnia aktualizacja: 18:08 | Komentarze: 0 | skomentuj
Pieniędzy jest tyle, ile jest - mówi minister edukacji Katarzyna Hall

Pieniędzy jest tyle, ile jest - mówi minister edukacji Katarzyna Hall Fot. Fot. Igor Morye / Inne

Tysiące nauczycieli opanują jednak w piątek ulice Warszawy. Związkowi Nauczycielstwa Polskiego nie spodobała się wielkość podwyżek, zaproponowana przez minister edukacji. 200 złotych podwyżki to za mało - mówią, i nie wykluczają, że będą strajkować.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Katarzyna Hall zaproponowała związkowcom 200 złotych podwyżki dla stażystów i 185 dla nauczycieli dyplomowanych. Chodzi o wzrost płac zasadniczych. W sumie zarobki mają wzrosnąć o 10 procent.

Hall podkreśla, że w budżecie przygotowanym przez poprzedni rząd planowano zaledwie 3,3-procentową, trzy razy mniejszą podwyżkę. "To są granice możliwości budżetowych" - zapewnia szefowa resortu edukacji. I proponuje kolejne spotkanie za dwa tygodnie. Związkowcy nie chcą jednak czekać i piątkowego protestu nie zamierzają odwołać.

"Zdaniem Związku Nauczycielstwa Polskiego, propozycje podwyżek płac zasadniczych nauczycieli w tym roku są niezadowalające" - powiedział po negocjacjach prezes ZNP Sławomir Broniarz. Chce o wiele większego, a konkretnie 50-procentowego wzrostu wynagrodzeń.

Takim stanowiskiem pani minister jest zdziwiona. Tym bardziej, że przewodniczącego ZNP na spotkaniu nie było. "Pan Broniarz ma potrzebę protestowania, a nie uczestniczenia w merytorycznej rozmowie" - mówiła Katarzyna Hall.

I zaapelowała, żeby związkowcy lepiej policzyli. Bo proponowane przez resort podwyżki 185-200 złotych oznaczają dla nauczycieli dyplomowanych realny wzrost płac o około 350 zł. Trzeba bowiem doliczyć zwiększenie wszelkich dodatków, liczonych od pensji zasadniczej. A tych nie maja stażyści.

Choć ZNP jest z propozycji ministerialnych niezadowolny, mogą one zadowolić nauczycielską "Solidarność". Ona chce mniejszych, bo 10-procentowych podwyżek, ale przyznawanych co roku w latach 2008-2011. Ale 200 złotych podwyżki to dla "Solidarności" za mało. Żądają 215 zł.

Andrzej Geller
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «