Corhydron znów wycofany
"Jest corhydron w corhydronie" - uspokaja Główny Inspektor Farmaceutyczny Zofia Ulz. Ale, "tak na wszelki wypadek", wycofuje z obrotu jedną serię preparatu, o którego zanieczyszczeniu doniósł 1,5 roku temu DZIENNIK. Teraz alarm wywołały komplikacje po operacji dwuletniego dziecka, któremu podano właśnie między innymi corhydron.
- Lek, który okaleczał dzieci, wraca do Polski
- Lekarze chcą wycofania corhydronu z karetek pogotowia
- Pacjenci mogli umrzeć od testowanego leku
- Corhydron wraca po cichu do aptek
- Urząd leków znowu zlekceważył alarm z corhydronem
- Afera z corhydronem zatacza szersze kręgi
- Szkło w corhydronie nie z winy producenta
- Prokuratura: 17 ofiar zatrutego corhydronu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Istnieją podejrzenia, że specyfik nie spełnia wymogów jakości" - tłumaczy wycofanie z obrotu corhydronu serii 020807 Zofia Ulz. Ale dodaje, że to tylko podwyższona ostrożność.
"Nie mamy pewności, czy zawinił corhydron. Dziecku podano różne leki" - tłumaczy TVN24 Zofia Ulz. "Dzieco jest już zdrowe, nic mu nie grozi. Zdecydowaliśmy jednak, na wszelki wypadek, wycofać tę serię leku z obrotu. Jest w tej chwili badana" - dodaje.
Główny Inspektor Farmaceutyczny uspokaja: "W fiolkach na pewno jest corhydron, to juź sprawdziliśmy. W ciągu kilku dni będziemy mieć pewność, czy z tą serią leku wszystko jest w porządku".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!