Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Gruzini nie dopuścili BOR-u do prezydenta

2008-11-25 | Ostatnia aktualizacja: 19:06 | Komentarze: 0 | skomentuj

Gruzini uniemożliwili funkcjonariuszom BOR-u ochronę polskiego prezydenta - twierdzi dziennikarz radia RMF, który podróżował w niedzielę w prezydenckiej kolumnie. Samochód, którym jechali, znalazł się w ogonie konwoju, prowadził go Gruzin, który nie znał polskiego i nie reagował na polecenia polskich oficerów, nie miał też żadnych środków łączności.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada relacjonuje, że osobistą ochronę odseparowano od prezydenta. Kaczyński na posterunek graniczny jechał limuzyną z Michaiłem Saakaszwilim, jego kierowcą i tłumaczką.

Gdy samochód z funkcjonariuszami Biura Ochrony Rządu dotarł na miejsce incydentu, jeden z pojazdów gruzińskich ochroniarzy podjechał z jednego boku tak blisko, że nie dało się otworzyć drzwi. Polacy wyszli z drugiej strony. Wtedy otoczyli ich uzbrojeni w broń maszynową gruzińscy antyterroyści. Nie przepuścili nikogo do prezydentów, twierdząc, że wszystko jest pod kontrolą. Kaczyński i Saakaszwili byli wtedy ponad 100 metrów dalej, jedynie pod ochroną Gruzinów - twierdzi dziennikarz RMF FM.

>>> Kto i dlaczego strzelał w Gruzji - relacje dziennikarzy

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «