Gruzini nie dopuścili BOR-u do prezydenta
Gruzini uniemożliwili funkcjonariuszom BOR-u ochronę polskiego prezydenta - twierdzi dziennikarz radia RMF, który podróżował w niedzielę w prezydenckiej kolumnie. Samochód, którym jechali, znalazł się w ogonie konwoju, prowadził go Gruzin, który nie znał polskiego i nie reagował na polecenia polskich oficerów, nie miał też żadnych środków łączności.
- Komorowski: Jaka wizyta, taki zamach
- Kaczyński o strzelaninie: Poszło kilka serii
- Gruzja: Do konwoju strzelali Rosjanie
- KGB: Konwój próbował naruszyć granicę
- Gdyby trafili prezydenta, BOR byłby bezsilny
- Gruzini sprawdzą, kto naraził prezydentów
- Osetyjczycy przyznali się do strzelania
- Prezydent: Nie jestem przedszkolanką
- Polecą głowy po strzelaninie w Gruzji?
- "Uprzedziliśmy Rosję o wizycie Kaczyńskiego"
- Prezydent i premier dostaną auto jak czołg
- BOR, czyli Boże, ochraniaj rządzących
- Prezydent tropi prorosyjskie lobby w Polsce
- ABW oskarża: Strzelać kazał Saakaszwili
- Kto i dlaczego strzelał w Gruzji
- Na granicy po rosyjsku krzyczeli Gruzini?
- Przeczytaj raport ABW o strzelaninie w Gruzji
- Prezydent stawi się na wezwanie śledczych
- Strzelanina pod lupą polskich śledczych
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada relacjonuje, że osobistą ochronę odseparowano od prezydenta. Kaczyński na posterunek graniczny jechał limuzyną z Michaiłem Saakaszwilim, jego kierowcą i tłumaczką.
Gdy samochód z funkcjonariuszami Biura Ochrony Rządu dotarł na miejsce incydentu, jeden z pojazdów gruzińskich ochroniarzy podjechał z jednego boku tak blisko, że nie dało się otworzyć drzwi. Polacy wyszli z drugiej strony. Wtedy otoczyli ich uzbrojeni w broń maszynową gruzińscy antyterroyści. Nie przepuścili nikogo do prezydentów, twierdząc, że wszystko jest pod kontrolą. Kaczyński i Saakaszwili byli wtedy ponad 100 metrów dalej, jedynie pod ochroną Gruzinów - twierdzi dziennikarz RMF FM.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!