Polska redakcja francuskiego radia, licząca 14 pracowników, nadaje obecnie jedną godzinę audycji dziennie i redaguje stronę internetową w języku polskim. Mimo decyzji dyrekcji audycje po polsku będą jeszcze nadawane co najmniej do kwietnia lub maja. W tym czasie będą trwały negocjacje związków zawodowych z dyrekcją, dotyczące programów socjalnych, m.in. odszkodowań, dla zwalnianych pracowników.

Zdaniem Anny Rzeczyckiej, zastępcy szefa polskiej sekcji RFI, jest jeszcze szansa na zachowanie polskiej sekcji. "Alarmujemy wszystkich decydentów, liczymy ciągle na interwencję tych, którzy wspierali nas w walce o uratowanie redakcji do tej pory. Powiadomiliśmy ambasady: Polski we Francji i Francji w Polsce, czekamy na ich reakcję" - podkreśliła Rzeczycka.

Przypomniała, że petycję o uratowanie sekcji podpisało do tej pory 1600 osób, w tym m.in. Wisława Szymborska, Aleksander Kwaśniewski, Andrzej Seweryn, Marc Minkowski, Roman Polański, Jerzy Skolimowski, Jacek Saryusz-Wolski i inni eurodeputowani polscy. RFI będzie nadal nadawać w trzynastu językach, m.in. w rosyjskim i perskim.

Również te dwa programy miały być zlikwidowane, ale dyrekcja RFI wycofała się ze swego zamiaru po tym, gdy duża grupa słuchaczy podpisała protesty w tej sprawie.

W 2008 roku RFI, którego budżet wynosi 133 mln euro, miało ponad 9 mln euro deficytu. Dyrekcja oświadczyła, że "RFI jest w niebezpieczeństwie", zwłaszcza wobec redukcji następujących w budżecie państwa. Utworzona w 1975 r. RFI jest pierwszym międzynarodowym francuskim radiem informacyjnym. Ma siedzibę w Paryżu i transmituje do 74 krajów. Według danych samej rozgłośni, ma na świecie około 45 milionów słuchaczy.