Bezrobocie rośnie. Ludzie wyszli na ulice
Kilkuset górników demonstrowało na ulicach Katowic. Protestujący żądali podwyżek płac i gwarancji zatrudnienia. Manifestacja to skutek rosnącego bezrobocia. Niestety analitycy nie mają dobrych wiadomości. Pod koniec roku bez pracy może być nawet 16,5 procent Polaków.
- Śpiewak: Jesienią nastąpi głębokie tąpnięcie
- Polskę ogarnie rekordowe bezrobocie
- Warszawa szykuje się na związkowy najazd
- Protest górników z Bogdanki
- 3,5 miliona Europejczyków trafi na bruk
- Wzrost bezobocia w Rosji
- Coraz więcej osób bez pracy
- 627 tys. nowych bezrobotnych w USA
- Brytyjskie urzędy: Polacy wracajcie do domu
- Polacy chcą pracować za tysiąc złotych
- Bezrobocie już powyżej 10 procent
- Kompania Węglowa o krok od strajku
- Zamiast podwyżek górnicy dostali albumy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przed budynkiem Kompanii Węglowej zgromadziło się kilkaset osób. Słychać było okrzyki, trąbki i gwizdki. Co jakiś czas wybuchały petardy. Przed siedzibą spółki górnicy podpalili stos opon. Protest to odpowiedź na rosnące bezrobocie, które w styczniu znów przekroczyło psychologiczną dwucyfrową granicę i wyniosło 10,5 procent.
Analitycy nie mają jednak wątpliwości - będzie gorzej. Autorem najbardziej pesymistycznej prognozy jest Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Banku. Jego zdaniem w grudniu stopa bezrobocia wyniesie 16,5 procent. Dla porównania w grudniu ubiegłego roku było na poziomie 9,5 procent. To oznacza, że liczba bezrobotnych wzrosłaby prawie dwukrotnie - z 1,5 do 2,6 miliona.
Rynkowi pracy źle wróżą również analitycy Raiffeisen Banku. Wczoraj podnieśli grudniową prognozę z 12 procent do 14,9 procent. Jeśli sprawdzą się czarne scenariusze, konsekwencje będą fatalne. Polacy będą mniej kupować, co jeszcze spotęguje kryzys.
Utrata stałego źródła dochodów przez kolejny milion osób to również potężne zagrożenie dla banków - radykalnie wzrośnie liczba niespłacanych kredytów. Coraz wyższe bezrobocie w coraz trudniejszej sytuacji stawia rząd. Mniejsza liczba zatrudnionych to mniejsze przychody z podatku. Wydatki państwa natomiast stale rosną.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!