Z dopalaczami walczą od dłuższego czasu samorządy i policja. Bezskutecznie: sklepy z tymi środkami jak grzyby po deszczu powstają w kolejnych miastach. Problemu nie rozwiązała również tegoroczna nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, do której dopisano 18 substancji i roślin psychoaktywnych stosowanych w produkcji dopalaczy. Okazało się bowiem, że producenci są zawsze o krok szybsi od ustawodawców i szybko zmieniają ich skład, tak by nie zawierały substancji zakazanych przez prawo. Doskonale wiedzą o tym klienci, którzy kupują nowe-stare środki. ”Galaxy Blends działają rewelacyjnie, aż za mocno. Ale mam podejrzenie, iż jest to po prostu przepakowany inny, zakazany niedawno środek” - ocenił jeden z internautów.

Do resortu zdrowia wciąż trafiają interpelacje posłów, którzy domagają się wprowadzenia takich rozwiązań prawnych, które raz na zawsze zakażą handlu dopalaczami. Dlatego ministerialni urzędnicy razem z kolegami z resortu sprawiedliwości rozpoczęli prace nad przeniesieniem wykazu zakazanych substancji psychotropowych z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii do... rozporządzenia. Zmiana wbrew pozorom nie jest jedynie kosmetyczna, bo rozporządzenie umożliwia szybsze reagowanie na pojawianie się wciąż nowych, jeszcze niezabronionych substancji stosowanych w dopalaczach.

Czy jednak to rozwiązanie będzie skuteczne? Eksperci mocno w to wątpią i przypominają, że już teraz zapewnienia na opakowaniach, że dany środek zawiera tylko naturalne składniki, np. zioła, nie zawsze odpowiadają prawdzie. Na przykład w ziołowej mieszance Spice eksperci Centralnego Laboratorium Kryminalistyki znaleźli syntetyczną substancję JWH-018, znacznie silniejszą niż THC - aktywny składnik marihuany. Podobnie jest również z innymi środkami. ”Dlatego osoby, które biorą dopalacze, sądząc, że to produkty w pełni naturalne, a więc bezpieczne dla zdrowia, są w dużym błędzie” - ostrzega Bogusława Bukowska z Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

Co gorsza, nawet sami naukowcy nie mogą jasno stwierdzić, czy dany produkt jest szkodliwy.
”Żeby się tego dowiedzieć, potrzeba długotrwałych badań
, a w tym czasie na rynku pojawią się nowe środki o nieznanym jeszcze działaniu” - tłumaczy dr Bogusław Habrat z Instytutu Psychiatrii i Neurologii PAN.

Eksperci przekonują, że nie wystarczą prawne ograniczenia, potrzebna jest akcja uświadamiająca potencjalnych klientów, że dopalacze, tak jak inne środki psychoaktywne, mogą być szkodliwe. ”Nie jest tak, że jak coś jest legalne, np. alkohol, to jest zdrowe” - mówi terapeuta uzależnień Robert Rutkowski. Podobnego zdania jest prof. Jerzy Vetulani z Instytutu Farmakologii PAN. ”To są substancje, które mają wpływ na świadomość. Nawet pomijając aspekty zdrowotne, stosowanie tych środków i kierowanie pojazdami wiąże się ze zwiększonym ryzykiem” - argumentuje.