Pijany prowadził autobus pełen ludzi
Był ranek. Z Zielonej Góry do Słubic właśnie wyjeżdżał autobus. To był rejsowy autokar. Mimo wczesnej pory, pasażerowie nie byli już zaspani, bo zauważyli dziwne zachowanie kierowcy. Zadzwonili po policję. Całe szczęście, bo okazało się, że mężczyzna miał około promila alkoholu.
- Ten pijak rozjechał własnego syna
- Kierowca ciężarówki z czterema promilami
- Uciekał przed policją i wpadł do… bagna
- Promował bezpieczną jazdę, a jechał pijany
- "Trzeźwy autobus" okazał się pijany
- Potrącił policjantów, omijał blokady
- Pijany Polak szalał autobusem na Cyprze
- Pijany wiózł delegatów z kongresu PiS
- W Warszawie ciężarówka wbiła się w autobus
- Pijany kierowca zmasakrował dzieci i uciekł
- Wypadek szkolnego busa w Otwocku
- Kierowca wódką przywitał rok szkolny
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tylko przytomność umysłu ludzi, którzy wsiedli wcześnie rano do autobusu zmierzającego do Słubic, pozwoliła uniknąć tragedii. Zawiadomili policję o dziwnym zachowaniu kierowcy, a mundurowi nie czekając, zatrzymali go do kontroli zanim jeszcze wyjechał poza Zieloną Górę.
"Okazało się, że podejrzenia pasażerów były zasadne. 45-letni kierowca miał około promila alkoholu w organizmie. Teraz grozi mu utrata prawa jazdy i do dwóch lat więzienia" - informuje rzeczniczka zielonogórskiej policji Małgorzata Stanisławska.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!