Obrodziło serialami. Przez kryzys
Co tydzień największe polskie kanały telewizyjne serwują nam w sumie ponad 100 godzin seriali. A produkcja tasiemców wciąż rośnie. I to mimo kryzysu. Produkcja się opłaca, bo serial zawsze można przecież powtórzyć i jeszcze raz zarobić na reklamach. A im więcej odcinków, tym większe zyski.
- Jak oglądać seriale i nie płacić
- "Siostrzyczki" już kręcą
- Sandomierz zarabia na serialu o księdzu
- Serialowa promocja Łodzi była ustawiona?
- TVP w nowej ramówce stawia na rozrywkę
- Dlaczego Szarika grały aż trzy psy?
- Polacy kochają księdza-detektywa
- Powstaje polski "Słoneczny Patrol"
- Będą nowe sezony "Hotelu 52" i "Szpilek na Giewoncie"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ponad 400 godzin polskich seriali wyemitują w tym miesiącu cztery największe stacje telewizyjne. Ich emisja to trzon ramówki komercyjnych stacji. Jak wyliczyliśmy, Polsat i TVN wypuszczają po 64 godziny seriali tygodniowo. 37-godzinny maraton przygód w odcinkach zapewniają swoim widzom obie anteny TVP. "To dla telewizji najbardziej dochodowy biznes, dlatego kryzys serialom niestraszny" - mówią producenci.
Od kilku miesięcy na planach filmowych wrze. Swoje najnowsze produkcje kręcą wszystkie telewizje. TVN w Krakowie produkuje serial o młodej studentce ASP "Po prostu Majka", TVP zakończyła zdjęcia do "Domu nad rozlewiskiem" z Joanną Brodzik w roli głównej i "Sióstr" , czyli telewizyjnej opowieści o zakonnicach, a Polsat właśnie kręci pilotowe odcinki serialu Macieja Ślesickiego pt. "Szpilki na Giewoncie" i "Hotelu" reżyserowanego przez Michała Kwiecińskiego.
Mimo kryzysu, cięć i obniżania stawek dla ekip filmowych lista powstających seriali ciągle się wydłuża. "Nie zabija się kury znoszącej złote jajka" - przyznaje Wojciech Adamczyk, reżyser "Rancza", obecnie pracujący przy "Tancerzach" TVP 2.
Cztery największe stacje łącznie w ciągu tygodnia emitują ponad 100 godzin różnego rodzaju polskich tasiemców. Z czego połowa to powtórki. Dla przykładu, w Polsacie "Świat według Kiepskich" można zobaczyć nawet 19 razy w ciągu tygodnia - z czego tylko jeden odcinek jest premierowy. "Bez seriali ramówka po prostu nie istnieje, to jej zrąb, bo najbardziej trzymają widza" - mówi szef produkcji filmowej i seriali w Polsacie Jarosław Sander.
Przy tak dużej liczbie powtórek koszty produkcji zwracają się kilkakrotnie, bo za każdym razem wokół odcinka są emitowane reklamy. Koszty produkcji są różne - od 150 tys. ("Świat według Kiepskich") do nawet 700-800 tys. za odcinek ("Ekipa", "Oficer"). Ale wydatek się opłaca. Na czwartej serii "Rancza" TVP zarobiła - jak wynika z danych AGB Nielsen Media Research - 19,4 mln zł (dane cennikowe bez rabatów). Koszt wyprodukowania jednego odcinka oscylował wokół 500 tys. złotych. A przecież serial będzie można z powodzeniem kilkakrotnie powtarzać. "Dzięki temu nawet szmira po jakimś czasie może na siebie zarobić" - mówi jeden z producentów seriali.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!