Dziennik Gazeta Prawana logo

Donald Tusk zareagował na to, co się stało na PGE Narodowym. Krótko i dosadnie

15 listopada 2025, 00:28
[aktualizacja 15 listopada 2025, 00:33]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Donald Tusk zareagował na to, co się stało na PGE Narodowym. Krótko i dosadnie
Donald Tusk zareagował na to, co się stało na PGE Narodowym. Krótko i dosadnie/PAP
Piłkarska reprezentacji Polski w eliminacyjnym meczu do mistrzostw świata zremisowała z Holandią 1:1. Podopieczni Jana Urban po ostatnim gwizdku sędziego zasłużyli na pochwały. Niestety na PGE Narodowym nie popisali się kibice. W drugiej połowie z trybun na boisko poleciały race. Na wydarzenia na stadionie w Warszawie w mediach społecznościowych zareagował premier Donald Tusk.

Premier Tusk zamieścił komentarz po meczu

Holendrzy byli faworytem, ale Polacy nie przestraszyli się rywala. Selekcjoner Jan Urban zaryzykował i zdecydował się ofensywny wariat. To przyniosło efekt. Po pierwszej połowie biało-czerwoni prowadzili 1:0. Gola po podaniu Roberta Lewandowskiego strzelił Jakub Kamiński. Niestety wystarczyła jedna chwila zagapienia tuż po przerwie i Holendrzy doprowadzili do remisu.

Dobrą grę i wynik Polaków przyćmił skandal, do którego doszło w drugiej połowie. Kibice wrzucili na płytę boiska race. Gra na kilka minut została przerwana.

Na wydarzenia na PGE Narodowym zareagował Donald Tusk. Premier tuż po zakończeniu meczu zamieścił wpis w mediach społecznościowych. Szef rządu odniósł się tylko do postawy naszych piłkarzy. Dużo dobrej piłki, trochę mniej szczęścia. Polacy, gramy dalej! - podsumował Tusk.

Wyzwiska pod adresem Tuska. Owacje dla Nawrockiego

Premier oprócz incydentu z racami nie skomentował również wyzwisk pod swoim adresem, które były słyszalne na trybunach w trakcie meczu Polska - Holandia.

Wśród ponad 55 tysięcy kibiców na PGE Narodowym obecny też prezydent RP, Karol Nawrocki. Głowa naszego państwa powitana na stadionie została owacjami i głośnymi okrzykami: "Karol Nawrocki".

Polacy o awans powalczą w barażach

Remis z Holandią oznacza, że Polacy stracili szasnę na zajęcie pierwszego miejsca w grupie G. Bezpośredni awans na mundial zapewnili sobie Holendrzy. Biało-czerwoni niezależnie od wyniku w poniedziałkowego meczu z Maltą na koniec eliminacji zajmą drugie miejsce, które daje im prawo gry w marcowych barażach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJędrzejewski przesłuchany w prokuraturze. Wiemy co, zeznał były lekarz Szpitala Południowego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj