Najostrzejsze kary za pirotechnikę
Minister sprawiedliwości Peter Hummelgaard wyjaśnił portalowi piłkarskiemu "Bold", że wprowadzenie pakietu w życie zostało przyspieszone. Początkowo miał to być 1 kwietnia, lecz biorąc pod uwagę początek rozgrywek wiosennej rundy Superligi 1 marca i ocenę kilku spotkań jako wysokiego ryzyka zdecydowaliśmy się to zrobić trzy tygodnie wcześniej - wyjaśnił Hummelgaard.
Pakiet obejmuje 14 punktów i najostrzejsze kary są przewidziane za posiadanie środków pirotechnicznych. Ochrona stadionów i policja będą mogły natychmiast wyprowadzić z obiektu podejrzane osoby, wystawiać zakazy stadionowe natychmiast lub ich nie wpuścić.
Zakazy będą mogli otrzymać też członkowie gangów i osoby wcześniej skazane znajdujące się w policyjnym rejestrze bez względu na to czy złamanie prawa nastąpiło w związku z meczem piłkarskim.
Policja i kluby dostały konkretne narzędzia
Kluby będą mogły też się wymieniać bez ograniczeń nagraniami z monitoringu ze stref kontroli wchodzących na stadion. Po pół roku debaty mamy nareszcie zaostrzone przepisy antychuligańskie z konkretnymi narzędziami dla policji i klubów - podkreślił Hummelgaard.
Wskazał na przypadek dwóch pseudokibiców Broendby IF skazanych we wtorek za rzucanie rac na trybunę gości. Otrzymali kary więzienia, jeden cztery miesiące, drugi 15. Od 10 marca kary te będą znacznie wyższe - dodał.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.