Rosjanie i Białorusini pozbawieni symboli narodowych
Rosyjscy i białoruscy łyżwiarze figurowi byli całkowicie wykluczeni z zawodów międzynarodowych od 2022 roku z powodu inwazji ich państw na Ukrainę. ISU zezwoliła jednak na start jednego rosyjskiego łyżwiarza i jednej rosyjskiej łyżwiarki pod neutralną flagą w igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo w lutym, zgodnie z zaleceniami MKOl.
W nadchodzącym sezonie zostaną ponownie dopuszczeni do rywalizacji, także pod neutralną flagą. Zawodnicy reprezentujący Rosję i Białoruś będą mogli startować bez żadnych elementów identyfikacji państwowej, takich jak flagi narodowe, stroje narodowe i hymny narodowe. Ich udział będzie uzależniony od braku dowodów na naruszenie ich neutralnego statusu - ogłoszono w komunikacie prasowym ISU.
Limity startów dla Rosjan i Białorusinów
W sezonie 2026/27 Rosjanie i Białorusini będą mieli zmniejszone limity startów. Wynika to z ich nieobecności w zawodach ISU przez okres dłuższy niż maksymalny trzyletni i braku możliwości zdobycia punktów rankingowych w tym czasie - wyjaśniła światowa federacja.
Powrót rosyjskich sportowców nie jest bez znaczenia dla łyżwiarstwa figurowego, biorąc pod uwagę znaczący wpływ tego kraju na tę dyscyplinę. W igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2022 roku sześć z 15 przyznanych medali trafiło do Rosjan.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.