Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin i Łukaszenka będą zadowoleni. Rosja i Białoruś wracają na światowe salony

59 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Putin i Łukaszenka będą zadowoleni. Rosja i Białoruś wracają na światowe salony
Putin i Łukaszenka będą zadowoleni. Rosja i Białoruś wracają na światowe salony/PAP/EPA
Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka mogą otwierać szampany. Obaj dyktatorzy mają powód do świętowania. Rosyjscy i białoruscy łyżwiarze figurowi wracają na światowe salony. Międzynarodowa Unia Łyżwiarska (ISU) zdecydowała o ich przywróceniu do rywalizacji. W sezonie 2026/27 przedstawiciele obu krajów mogą startować pod neutralną flagą.

Rosjanie i Białorusini pozbawieni symboli narodowych

Rosyjscy i białoruscy łyżwiarze figurowi byli całkowicie wykluczeni z zawodów międzynarodowych od 2022 roku z powodu inwazji ich państw na Ukrainę. ISU zezwoliła jednak na start jednego rosyjskiego łyżwiarza i jednej rosyjskiej łyżwiarki pod neutralną flagą w igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo w lutym, zgodnie z zaleceniami MKOl.

W nadchodzącym sezonie zostaną ponownie dopuszczeni do rywalizacji, także pod neutralną flagą. Zawodnicy reprezentujący Rosję i Białoruś będą mogli startować bez żadnych elementów identyfikacji państwowej, takich jak flagi narodowe, stroje narodowe i hymny narodowe. Ich udział będzie uzależniony od braku dowodów na naruszenie ich neutralnego statusu - ogłoszono w komunikacie prasowym ISU.

Limity startów dla Rosjan i Białorusinów

W sezonie 2026/27 Rosjanie i Białorusini będą mieli zmniejszone limity startów. Wynika to z ich nieobecności w zawodach ISU przez okres dłuższy niż maksymalny trzyletni i braku możliwości zdobycia punktów rankingowych w tym czasie - wyjaśniła światowa federacja.

Powrót rosyjskich sportowców nie jest bez znaczenia dla łyżwiarstwa figurowego, biorąc pod uwagę znaczący wpływ tego kraju na tę dyscyplinę. W igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2022 roku sześć z 15 przyznanych medali trafiło do Rosjan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Koszmarny faul Baloguna. Boli od samego patrzenia »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj