Szota ocenił, że realne i bezpośrednie zagrożenie militarne dla Polski pochodzi przede wszystkim z kierunku rosyjskiego. Jego zdaniem Moskwa postrzega Polskę i kraje wschodniej flanki NATO jako przeszkodę w realizacji imperialnych celów. "Widząc, co się dzieje w Ukrainie, jak Rosji nie idzie w tej chwili wojna, pojawia się dodatkowy element niepokoju, że Moskwa może dalej eskalować" - podkreślił.
"Putin czuje się upokorzony"
Szef Agencji Wywiadu wskazał, że wojna stała się dla Putina ogromnym upokorzeniem. Rosyjskie służby specjalne i armia dokonały błędnej kalkulacji, spodziewając się szybkiego zwycięstwa. Jego zdaniem dla Putina jest sprawą honoru, żeby wojna w Ukrainie została wpisana do podręczników historii jako jego sukces. "Dlatego mamy do czynienia z nieprzewidywalnością po stronie Rosji: - powiedział płk Szota.
"Zielone ludziki" działają w państwach bałtyckich
Potwierdził, że Agencja Wywiadu bierze pod uwagę scenariusze prowokacji Rosji wobec państw bałtyckich, w tym działania z udziałem tzw. zielonych ludzików. "Rosja systematycznie przesuwa czerwone linie, testując reakcje NATO. Koszt takich prowokacji dla Moskwy jest niski, a Sojusz reaguje głównie politycznie, co zachęca do dalszej eskalacji" wskazał szef Agencji Wywiadu.
Białoruś podporządkowana przez Moskwę
Wyraził również zaniepokojenie rosnącym podporządkowaniem Białorusi przez Moskwę, w tym powstającymi na terenie tego państwa instalacjami pozwalającymi na rozmieszczenie systemów do przenoszenia broni jądrowej (w tym m.in. Oresznika) oraz ćwiczeniami nuklearnymi. Jednocześnie Agencja Wywiadu utrzymuje własne kanały komunikacji z Mińskiem, co pozwoliło m.in. na uwolnienie Andrzeja Poczobuta. Szef Agencji Wywiadu zapewnił, że Polska nie pozostanie bierna wobec agresywnych działań Rosji i Białorusi.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.